NBP ma strategię walki ze skutkami koronawirusa

Polska gospodarka nie wpadnie w recesje, będzie się rozwijać w tempie ok. 2 procent PKB – prognozuje prezes narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński. NBP będzie zaopatrywał banki w gotówkę i waluty.

Narodowy Bank Polski podjął decyzję o skupie obligacji skarbowych na dużą skalę.

– To jest długoterminowa zmiana struktury płynności w sektorze bankowym, utrzymanie płynności rynku wtórnego obligacji, w szczególności skarbowych. Celem takiej operacji, mówiąc językiem finansowym, jest utrzymanie płynności wtórnego obiegu obligacji skarbowych – mówi prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.

NBP postanowił również uruchomić kredyt wekslowy.

– Mówiąc po ludzku, to jest po prostu refinansowanie taniego kredytu dla przedsiębiorstw – podkreśla Adam Glapiński.

Na początku tygodnia NBP obniżył już stopy procentowe.

– Jak to się mówi gazetowo, potaniliśmy pieniądz, potaniliśmy kredyt. Dla zwykłego obywatela, szczególnie tego, który spłaca kredyt hipoteczny, złotowy, to oznacza niższe raty – tłumaczy Adam Glapiński.

Prezes Narodowego Banku Polskiego zapewnia, że system bankowy działa płynnie i jest wydolny.

– Banki trochę narzekały, że muszą budować bufory wszystkie, ale mają je. My to jeszcze podlejemy płynnością, damy większe możliwości – wskazuje Adam Glapiński.

Dlatego nie należy obawiać się o prywatne środki finansowe.

– Żadne kredyty, żadne wypłaty nie są zagrożone – to jeszcze raz stanowczo podkreślam, mając za sobą autorytet całego NBP – mówi prezes NBP.

NBP zwróci się także do organów Unii Europejskiej z wnioskiem o wskazanie możliwych działań w zakresie ochrony polskiej gospodarki.

– Wystąpimy do Komisji Europejskiej, do Europejskiego Banku Centralnego, żeby jeszcze zastosować jakieś instrumenty, co do których do tej pory albo nie można ich było stosować ze względu na te traktaty, które podpisaliśmy w ramach Unii Europejskiej, albo była niejasność co do ich stosowania – zaznacza Adam Glapiński.

NBP przewiduje, że spowolnienie będzie nie większe niż w granicach lekko poniżej 2 procent.

– Wierzymy w dynamikę polskiej gospodarki, wierzymy w II połowę roku. II kwartał niewątpliwie będzie najgorszy, ale najbardziej pesymistyczne nasze modele nie schodzą poniżej 1,6-1,7 proc. Myślę, że będzie to ok. 2 proc. –  ocenia Adam Glapiński.

Prezes NBP przewiduje, że po przejściu epidemii będzie rosnąć konsumpcja oraz inwestycje, a gospodarka odbije się do góry.

TV Trwam News

drukuj