fot. wikipedia

NBP będzie sterował ręcznie rynkiem kredytów?

Pojawił się pomysł, aby to Rada Polityki Pieniężnej ustalała stopy procentowe. Dziś odbywa się to przy pomocy WIBOR-u, czyli referencyjnej wysokości oprocentowania kredytów na polskim rynku międzybankowym.

O propozycji wiceministra finansów Piotra Nowaka, która w praktyce oznaczałaby, że Narodowy Bank Polski mógłby ręcznie sterować rynkiem kredytów, napisał „Dziennik Gazeta Prawna”.

Pomysł wiceszefa resortu miałby rozwiązać problemy z opracowaniem nowego wskaźnika służącego do ustalania oprocentowania kredytów. Chodzi o spełnienie wymogów Unii Europejskiej. Po 1 stycznia 2020 r. polskie banki nie będą mogły stosować obecnie używanego WIBOR-u.

Pozytywnie pomysł wiceministra ocenia dr Marian Szołucha, ekonomista z Akademii Finansów i Biznesu Vistula. To wzmocnienie statutowych funkcji banku centralnego i narzędzie do lepszej ochrony osób korzystających z usług sektora bankowego – dodaje.

– WIBOR jest stopą funkcjonującą w relacjach pomiędzy poszczególnymi bankami. W związku z tym, przynajmniej teoretycznie, ale bywało także praktycznie w różnych krajach, że banki manipulują tą stopą procentową. Jego organ w postaci banku centralnego, czyli instytucji emisyjnej banku państwa, powinien mieć wpływ na to, jak wygląda rynek finansowy także od strony kosztów, także od strony ceny pieniądza, bo stopa procentowa to nic innego jak cena pieniądza. Pomysł wiceministra Nowaka odbieram jako pozytywny – wskazuje dr Marian Szołucha.

Wiceminister Piotr Nowak powiedział, że już 2 lata temu zgłosił pomysł, by w kredytach hipotecznych – a może i we wszystkich – WIBOR zastąpić stopą referencyjną NBP. Propozycja ta spotkała się wówczas z dobrym odbiorem.

RIRM

drukuj