fot. FB

„Nasz Dziennik”: Stańmy w obronie Kapłana. Doprowadźmy do jak najszybszego uwolnienia prześladowanego ks. Michała Olszewskiego

Nie bądźmy bierni wobec zła. Pokażmy siłę modlitwy. Doprowadźmy do jak najszybszego uwolnienia prześladowanego ks. Michała Olszewskiego – pisze na łamach „Naszego Dziennika” Urszula Wróbel.

Wobec politycznego terroru lewicy katolicy, Polacy, nie mogą być bierni. Naszym obowiązkiem jest upominać się o uwolnienie prześladowanego kapłana. Niech modlitwy, protesty, marsze i apele w obronie ks. Michała Olszewskiego  będą naszym orężem w starciu ze złem. Wie o tym doskonale Janusz Olewiński, przewodniczący Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Internowanych i Represjonowanych, który wzywa nas wszystkich do modlitwy w intencji ks. Michała, ale jednocześnie zachęca do konkretnego działania.

„Musimy zdecydowanie przeciwstawić się temu, co władza wyczynia z kapłanem. To jasne, że po nim będą następni. Wszystko po to, aby nas zastraszyć i aby przeć ze swoją ideologiczną rewolucją. Dlatego trzeba dużo modlitwy, ale potrzeba też oddolnych inicjatyw, organizowania się w parafiach, w naszych lokalnych społecznościach. Trzeba twardo pokazać naszą siłę. Już czas zbudzić się z letargu” – apeluje Janusz Olewiński w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

Również prof. Piotr Jaroszyński, kierownik Katedry Filozofii Kultury i Podstaw Retoryki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, przypomina, że katolik nie może wyłącznie ubolewać nad złem, jakie coraz intensywniej nas osacza.

„W ten sposób damy się zaprowadzić w kierunku rządów autorytatywnych. Oczywiście, będziemy mamieni, że nadal mamy do czynienia z demokracją, ale to tylko ułuda. Dlatego dziś jest moment, aby działać. Nie patrzmy na innych. My sami dajmy przykład, ponieważ nasze działanie może i powinno zmobilizować pozostałych. Nie przyglądajmy się biernie złu, bo w ten sposób je rozzuchwalamy” – zwraca uwagę nasz rozmówca.

O zaangażowanie i modlitwę prosi sam ks. Michał Olszewski.

„Rozmawiałem z ks. Michałem Olszewskim. On prosi wszystkich o nieustanną modlitwę w jego intencji, ale też w intencji pozostałych uwięzionych i tych, którzy decydują o jego losie. Widzę, że to dla niego bardzo ważne. To daje mu nadzieję i siłę. Pomóżmy mu przetrwać ten trudny czas. Niech ten dramat się skończy. Razem stańmy w obronie księdza, stańmy po stronie prawdy” – mówi mec. Krzysztof Wąsowski.

Protesty w obronie ks. Michała Olszewskiego zostały zorganizowane przed warszawskim aresztem przy ul. Kłobuckiej, gdzie jest on przetrzymywany. To spontaniczny odruch społeczeństwa po upublicznieniu bulwersujących notatek, które są opisem tego, co działo się w momencie zatrzymania sercanina, a także w pierwszych dniach aresztu. Organizatorzy zapowiadają codzienne wieczorne czuwania połączone z modlitwą w intencji księdza. Taki pozytywny i natychmiastowy gest bardzo cieszy mec. Krzysztofa Wąsowskiego, obrońcę ks. Michała, który nie ukrywa, że wszelkie tego typu inicjatywy są dziś bardzo ważne.

„To jest dziś naprawdę nie tylko zwykły protest, to jest świadectwo naszego głębokiego sprzeciwu wobec bezprawia stosowanego wobec księdza. Nie chodzi mi tu nawet o sposób traktowania kapłana. Pierwsze godziny po aresztowaniu ks. Michał wspomina bardzo źle. Ale postępowanie funkcjonariuszy z aresztu śledczego Warszawa-Służewiec i teraz jest bardzo dobre. To uczciwie musimy nadmienić. Chodzi jednak o polityczne decyzje podejmowane w jego sprawie. Ponieważ od początku miała ona wymiar mocno polityczny. Potwierdza to dzisiejsza decyzja prokuratury, która nie wyraziła zgody na upublicznianie w jakiejkolwiek formie materiałów z akt śledztwa, mimo że Tomasz Mraz wspólnie z Romanem Giertychem już kilkakrotnie ujawniali szczegóły dotyczące tej sprawy” – zaznacza adwokat.

Dlatego mec. Krzysztof Wąsowski zachęca, aby organizować protesty przed  siedzibą Prokuratury Krajowej.

„To tam zapadają kluczowe decyzje dotyczące ks. Michała. W ten sposób pokazalibyśmy jasno, że przetrzymywanie kapłana jest działaniem wyłącznie politycznym, mającym zastraszyć społeczeństwo” – zwraca uwagę.

Nie ma też wątpliwości, że wspólna modlitwa powinna być nieodłącznym elementem każdej inicjatywy upominania się o respektowanie praw księdza.

„Ponieważ zatrzymanie kapłana nastąpiło w Wielki Czwartek, dlatego dobrze by było wspólnie modlić się w każdy czwartek we wszystkich kościołach parafialnych, a także w katedrach. Taki akt solidarnego zjednoczenia w modlitwie byłby naszym pięknym świadectwem, ale nie tylko. Wierzę, że taki narodowy zryw serc na pewno przyczyniłby się do uwolnienia kapłana” – podnosi mec. Krzysztof Wąsowski.

Adwokat dziękuje za dotychczasowe zaangażowanie wszystkich ludzi dobrej woli.

„Wiem, że organizowany protest wynika z potrzeby serca i jest wyrazem sprzeciwu wobec tego, co się dzieje. Modlitwa, która towarzyszy protestom, daje siłę ks. Michałowi, i to jest w tym także bardzo istotne” – zaznacza.

 

Prawo bezwzględnie łamane

Adwokat przekazuje nam, że w trakcie pobytu w areszcie ks. Michał Olszewski schudł 15 kilogramów.

„Ksiądz Michał ma zgoloną brodę i teraz naprawdę nie wygląda tak, jak pokazują to zdjęcia sprzed aresztowania. Jest koszmarnie wychudzony. Widać wycieńczenie na jego twarzy. Pomimo młodego wieku jest schorowany. Jego schorzenie wymaga specjalistycznej diety, ciągłego monitorowania stanu zdrowia. Niestety, mimo naszych próśb, pism, zażaleń do dziś nie udało nam się uzyskać zgody na wykonanie kompleksowych badań. Te, które wykonano w więzieniu, nie wyczerpują pełnej diagnostyki. Zbieramy teraz dokumentację medyczną, ponieważ jego stan zdrowia wymaga wykonania operacji związanej z funkcjonowaniem jelit. Czy jednak prokuratura, która koncentruje się na jak najszybszym złamaniu tego człowieka, zgodzi się na przeprowadzenie tej operacji? Tego nie wiem. Dlatego tym bardziej potrzeba modlitwy, potrzeba wsparcia duchowego od nas wszystkich. Pomóżmy mu się uczciwie, godnie bronić. To nie jest żaden przywilej, ale jego prawo – bezwzględnie łamane przez prokuraturę” – akcentuje mec. Krzysztof Wąsowski.

 

Zatrzymać lawinę zła

O tym, że upominanie się o prawa ks. Michała Olszewskiego i o zapewnienie mu standardów obrony, jakie powinny obwiązywać w państwie uważającym się za praworządne, jest naszym obowiązkiem, mówi Janusz Olewiński. Rozmówca wyraża przekonanie, że mobilizacja społeczeństwa i wywieranie presji na rządzących są kluczowe, aby zatrzymać lawinę zła, jaka przygniata ks. Michała Olszewskiego.

„To są szatańskie metody. Ci ludzie, którzy są odpowiedzialni za przetrzymywanie w więzieniu ks. Michała, są narzędziami w ręku szatana. Jeśli  pozostaniemy bierni i głusi na to, co się dzieje, to w ten sposób przyzwolimy na jeszcze większe zło. A przecież to wbrew naszym wartościom. Dlatego dziś już nie ma czasu na utyskiwania – musimy działać!” – podkreśla były opozycjonista.

I dodaje, że należy porzucić myślenie o tym, że ktoś inny wypowie się w naszym imieniu.

„To oczywiste, że nie każdy z nas może przyjechać do Warszawy i protestować. Ale każdy z nas może inicjować w swoich parafiach odprawianie Mszy św., nabożeństw w intencji kapłana. Każdy z nas – zaangażowanych katolików – powinien to dziś uczynić. Nawet ludzie chorzy nie są bezradni. Oni mogą włączyć się modlitewnie w zaciszu swoich domów. Jednak wszyscy pozostali powinni wyjść z domów i aktywnie włączyć się w modlitwy w ramach większych wspólnot. Pokażmy rządzącym, że katolicy to nie są ludzie słabi. My mamy wielką siłę. Naszą siłą jest Jezus Chrystus, naszą siłą jest modlitwa, która ma moc sprawczą” – zaznacza Janusz Olewiński.

Przypomina jednocześnie, że dzięki modlitwie, a nade wszystko dzięki Bogu utworzono i dalej funkcjonują piękne Boże dzieła.

„Zaangażujmy się w pomoc ks. Michałowi. Przed laty kapłani pomagali nam przetrwać trudne lata komuny. Dziś jest czas, żebyśmy stanęli w ich obronie. Dziś naszej pomocy potrzebuje ks. Michał Olszewski. Jeśli nie wstawimy się za nim, to kto wie, czy za chwilę lewicowa władza nie podniesie ręki na innych naszych kapłanów. Dlatego działajmy z Bożą pomocą” – podkreśla.

O tym, że nasze protesty i wspólna modlitwa powinny być zdecydowane i ukierunkowane, mówi prof. Piotr Jaroszyński.

„Przecież to, co dziś się dzieje z ks. Michałem Olszewskim, to tylko pretekst. Mamy dziś do czynienia z wojną z Bogiem. Obecna władza przywraca komunistyczne standardy, komunistyczne antywartości. Nasze społeczeństwo myślało, że zło raz pokonane nie odradza się. A dziś widzimy, że to nieprawda. Dlatego potrzeba po raz kolejny naszego wspólnego, zdecydowanego działania, aby to zło odepchnąć. Ktoś powie: cóż ja mogę zrobić? Odpowiadam: wiele, ponieważ modlitwa może zainicjować działania innych. To prawnicy bronią ks. Michała, to politycy decydują w jego sprawie sądowej. Ale to my możemy otoczyć ks. Michała naszym modlitewnym wsparciem. To my – naszą modlitwą, czynnym zaangażowaniem w protesty – możemy dawać siłę jego mecenasom do konkretnych działań. Wszystko to, o czym dowiadujemy się zarówno z relacji kapłana, jak i z relacji jego obrońców, układa się w przerażający obraz poniewierania człowiekiem. Jako katolicy nie możemy na to pozwolić. Nie możemy pozwolić na to, aby rewolucja zła zwyciężyła. Dlatego: w górę serca! I do dzieła!” – apeluje prof. Piotr Jaroszyński.

Każdy z nas może także podpisać protest skierowany do Adama Bodnara o uwolnienie ks. Michała Olszewskiego. [TUTAJ]

„Nasz Dziennik”/Urszula Wróbel

drukuj