fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

Nasz Dziennik: Prof. Chazan opisuje barbarzyński proceder in vitro

Ludzkie embriony są przesyłane pocztą z Hiszpanii do Włoch. Tam są wszczepiane kobietom w ramach tzw. procedury in vitro. Ten proceder opisuje prof. Bogdan Chazan na łamach „Naszego Dziennika”.

Lekarz ginekolog mówi, że plemniki od mężczyzn są pobierane we Włoszech, a następnie wysyłane do Hiszpanii. Tam łączy się je w procedurze in vitro z komórką jajową kobiety. Później zarodki, narażone na niebezpieczeństwa związane z transportem, wracają do Włoch. Wszystko po to, aby ciąć koszty. Oszczędza się na podróżach i zakwaterowaniu.

Jacek Kotula, szef stowarzyszenia Contra In Vitro mówi, że podobne skandaliczne działania prowadzone są już przez kliniki in vitro funkcjonujące w Polsce.

– To, co robią kliniki in vitro jest bardzo głęboko utajnione. Nie mają praktycznie dostępu do tego żadni kontrolerzy. Myślę, że nie ma powodu, aby sądzić, że u nas jest inaczej, dlatego, że ludzie, którzy dopuszczają in vitro, handlują tymi embrionami – nie liczą się z życiem ludzkim, nie liczą się z normami, z wartościami i prawem naturalnym. Dlatego to są ludzie bez sumienia. Sądzę, że cofnięcie przez przyszły rząd ustawy o in vitro będzie bardzo trudne, dlatego, że już weszły pewne procedury. Później będzie taka gmatwanina prawna, że zachodnie trybunały mogą przyznawać rację, jeśli chodzi o prawne kwestie, ludziom związanym z przemysłem in vitro – stwierdza Jacek Kotula.

W Polsce rząd od połowy 2013 roku finansuje sztuczne zapłodnienie. Resort Zdrowia chwali się, że do tej pory za pomocą metody in vitro urodziło się 3 tys. dzieci.

 

RIRM

drukuj