fot. PAP

Narkobiznes na poligonie

Zarzuty dla dziesięciu osób, w tym areszt tymczasowy dla jednego z żołnierzy – to aktualny bilans śledztwa w sprawie handlu narkotykami na terenie jednostek wojskowych

Możliwe są kolejne zatrzymania. Znalezione narkotyki to głównie marihuana i amfetamina. – To, czy będą to także pochodne tych narkotyków, wykażą dopiero badania laboratoryjne – mówi rzecznik poznańskiej prokuratury wojskowej ppłk Sławomir Schewe.

Śledczy nie ujawniają, jaką ilość narkotyków zabezpieczono. Wiadomo tylko, że była ich „znaczna ilość”, a więc tyle, ile wystarczyłoby do jednorazowego odurzenia grupy kilkudziesięciu osób. Jak podaje ppłk Schewe, przy jednym z zatrzymanych znaleziono około kilograma marihuany, narkotyk znajdował się w czterech pudełkach.

W połowie października w związku ze sprawą zatrzymano sześciu żołnierzy z garnizonów w Czerwieńsku, Sulechowie i 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej w Międzyrzeczu (woj. lubuskie) oraz dwie osoby cywilne. Znaleziono przy nich znaczne ilości środków odurzających. Zatrzymania dokonali funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej, Policji i Straży Granicznej. Jak informuje rzecznik prasowy komendanta głównego Żandarmerii Wojskowej ppłk Paweł Durka, zatrzymania poprzedzone były czynnościami prowadzonymi przez Oddział Żandarmerii Wojskowej w Żaganiu w sprawie nielegalnego obrotu środkami odurzającymi na terenie jednostek wojskowych województwa lubuskiego.

Jak ustalił „Nasz Dziennik”, zarzuty posiadania narkotyków i handlu nimi postawiono już kolejnym dwóm osobom. Wobec wszystkich osób zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, dozoru przełożonego wojskowego. Osoby te mają też zakaz opuszczania kraju, jeden z żołnierzy przebywa już w areszcie tymczasowym. Taką decyzję wydał Wojskowy Sąd Garnizonowy w Poznaniu.

Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Postępowanie nadzoruje prok. Marcin Jędruszczak. Śledztwo toczy się z artykułów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, która penalizuje kwestię posiadania i udzielania narkotyków w znacznych ilościach – grozi za to kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Prokuratura nie precyzuje na razie, czy kolejne dwie osoby, którym postawiono zarzuty, to wojskowi czy też cywile. – Szczegóły może podać tylko prokurator prowadzący, ale będzie nieobecny przez kilka następnych dni. Śledztwo trwa, sprawdzamy, ile osób może być w sprawę zamieszanych, ile osób kwalifikowałoby się, by postawić im zarzuty, a to wymaga analizy całego materiału dowodowego – informuje ppłk Sławomir Schewe. Obecnie trwają przesłuchania – zajmuje się tym Oddział Żandarmerii Wojskowej w Żaganiu. Dopytywany o tę kwestię komendant tej jednostki płk Tomasz Kajzer informuje, że przesłuchiwane są osoby, którym postawiono zarzuty, oraz inni „świadkowie w sprawie”.

Prokuratura nie wyklucza kolejnych zatrzymań. – To niewykluczone, ale wszystko okaże się w toku postępowania. Trzeba przeanalizować różne materiały, wypowiedzi itd. – mówi Schewe, zaznaczając, że w sprawę może być zaangażowanych nawet kilkadziesiąt osób. Prokuratura nie wyklucza też wyłączenia materiałów dotyczących osób cywilnych do prokuratury powszechnej.

Anna Ambroziak/Nasz Dziennik

drukuj