Narasta polityczny nacisk na Zbigniewa Ziobrę
Trwa polityczne polowanie na Zbigniewa Ziobro. Były minister sprawiedliwości nie może liczyć na sprawiedliwy proces w Polsce.
Narasta atak rządu Donalda Tuska na byłego ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobrę. Obóz rządzący intensyfikuje swoje działania, poszukując politycznego paliwa i argumentów, które mają wzmocnić ich narrację dotyczącą Funduszu Sprawiedliwości. Zbigniew Ziobro w swoim liście odczytanym na uroczystościach rocznicowych Radia Maryja przypomniał, że wsparcie finansowe z Funduszu Sprawiedliwości trafiało tam, gdzie było naprawdę niezbędne, czyli do straży pożarnych, szpitali, domów samotnej matki czy chrześcijańskich organizacji.
– Dziś jesteśmy ścigani za to, że wspieraliśmy tych, którzy budują cywilizację życia i miłości, a nie tych, którzy promują cywilizację śmierci, ideologię gender czy organizację aktywistów LGBT – odczytał Michał Wójcik, poseł PiS, były wiceminister sprawiedliwości.
Poseł PiS zwrócił uwagę, że działania wymierzone w jego środowisko, czyli dzisiejszą opozycję, nie są przypadkowe.
– Za dostrzeżenie roli pomijanych dotąd organizacji katolickich nienawidzą nas w sposób szczególny – wskazał Zbigniew Ziobro w liście.
Zbigniew Ziobro przebywa obecnie za granicą. Posiedzenie sądu ws. tymczasowego aresztu ma się odbyć 22 grudnia.
„Naprawdę, gdybyśmy chcieli, to byśmy go w bagażniku przywieźli. Służby na całym świecie robią takie rzeczy” – stwierdził Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny.
Zbigniew Ziobro odpowiedział na skandaliczne słowa ministra sprawiedliwości.
„Za komuny byli tacy, co przewozili swoje ofiary w bagażniku na polecenie partyjnych mocodawców. Po Waldemarze Żurku nie można się spodziewać niczego dobrego, ale publiczna deklaracja ministra sprawiedliwości uwielbienia dla esbeckich metod zwalczania przeciwników politycznych to – przyznaję – zaskoczenie” – akcentował były minister sprawiedliwości
Za komuny byli tacy, co przewozili swoje ofiary w bagażniku na polecenie partyjnych mocodawców. Po Żurku nie można się spodziewać niczego dobrego, ale publiczna deklaracja ministra sprawiedliwości uwielbienia dla esbeckich metod zwalczania przeciwników politycznych to – przyznaję… https://t.co/arq2Ke9hXv
— Zbigniew Ziobro | SP (@ZiobroPL) December 6, 2025
Poseł Zbigniew Ziobro jest gotów w ciągu kilku godzin wrócić do Polski. Stawia jednak warunki.
– Jeżeli po pierwsze, zostanie przywrócony losowy przydział spraw sędziom. Po drugie, zostaną przywróceni nielegalnie odwołani prezesi sądów, w tym Sądu Okręgowego i Sądu Apelacyjnego w Warszawie oraz przywróceni do orzekania liczni sędziowie wydziałów karnych bezpodstawnie i bezprawnie odsunięci od orzekania. Po trzecie, zostanie przywrócona legalna władza w prokuraturze, w tym legalny Prokurator Krajowy – podkreślił Zbigniew Ziobro.
Były szef resortu sprawiedliwości zapowiedział, że zamierza stawić czoła bezprawiu, którego jednym z autorów jest Waldemar Żurek.
TV Trwam News



