fot. Nasz Dziennik/Mateusz Marek

Nadal nie wiadomo, co dalej z tzw. paktem senackim opozycji

Nadal nie wiadomo, co dalej z tzw. paktem senackim opozycji. Propozycja Lewicy wciąż nie ma odzwierciedlenia w porozumieniu. Dopięcie go – jak zapewnia sekretarz generalny PO Robert Tyszkiewicz – to kwesta najbliższych dni. Dzisiaj Koalicja Obywatelska ma rozmawiać w tej sprawie z PSL-em.

Wczoraj Robert Tyszkiewicz informował dziennikarzy, że Koalicja Obywatelska, Lewica i PSL wypracowały porozumienie w wyborach do Senatu, pozostało jednak kilka okręgów, w których jeszcze prowadzone są rozmowy.

Rzecznik PO Jan Grabiec przekazał, że opozycja porozumiała się co do tego, że na 100 okręgów w wyborach do Senatu KO wystawi kandydatów w 75, Lewica w 6, a PSL w 16. Rozmowy w sprawie kandydatów trwają jeszcze w 3 okręgach.

Zdaniem politologa prof. Mieczysława Ryby opozycja jest jednak zagubiona, jeśli mowa o wyborczych układankach koalicyjnych, a jej działania są niespójne.

– Jeśli mówimy o całym obozie opozycji, to on niedawno funkcjonował jako KE. Później rozbił się na trzy bloki, by łączyć się w Senacie. Sprzeczność działań jest oczywista. Trudno będzie wytłumaczyć wyborcy PSL-owskiemu, że ma głosować na kandydata Wiosny albo wyborcy Kukiza, że będzie gmatwał się w elementy lewicowe. Ten anty-PiS jest wykładnią działań. Kiedy kandydowano do PE uważano, że można to wszystko zrobić w jednym bloku. Teraz uważają, że to się da w jednym bloku czynić w Senacie. Dzielą się do Sejmu, łączą się do Senatu, więc to wszystko jest niespójne. Wydaje się, że PiS wykorzysta to wszystko w kampanii – podkreślił prof. Mieczysław Ryba.

Tzw. pakt senacki Lewica zaproponowała pod koniec lipca. Zgodnie z nim partie opozycyjne mają nie wystawiać przeciwko sobie kandydatów w wyborach do Senatu.

RIRM

drukuj