fot. sxc.hu

Na rynku pracy brakuje osób z fachem w ręku

Młodzież nie chce się kształcić w szkołach zawodowych i technikach – alarmuje „Nasz Dziennik”.

Rząd Donalda Tuska doprowadził do upadku szkolnictwa zawodowego. Teraz jednak minister Kluzik-Rostkowska zachęca młodzież do kształcenia się w szkołach zawodowych.

Zapowiedziała już uruchomienie w lutym przyszłego roku specjalnej mapy internetowej zawodów i placówek, dotyczącej szkół z adnotacją do jakich zawodów przygotuje.

Do szkół zawodowych mają też wpłynąć pieniądze: 920 mln euro z nowej perspektywy finansowej UE na lata 2014-2020. 120 mln dzielone będzie centralnie, a 700 mln poprzez programy regionalne. MEN planuje także doposażenie bazy technicznej i dydaktycznej.

Poseł Marzena Wróbel z sejmowej komisji edukacji mówiła, że obecna sytuacja to pokłosie braku zainteresowania rządu technikami.

– Błąd został popełniony jeszcze w czasach AWS, kiedy postawiono na szkoły ogólnokształcące. To był błąd i to się, niestety, w tej chwili ciągnie za nami. Ministerstwo Edukacji Narodowej zrobiło stosunkowo niewiele, żeby zachęcić młodych ludzi do tego, żeby wybierali szkoły zawodowe. Tutaj przypominam, że od lat są problemy z praktykami. Trudno znaleźć zakład pracy, który byłby zainteresowany przyjmowaniem uczniów w sytuacji, kiedy u nas w ogóle brakuje zakładów pracy. Mamy ten poważny problem –  podkreśliła poseł Marzena Wróbel.

W Polsce również kwestia praktyk zawodowych jest całkowicie zaniedbana. W Niemczech np. to pracodawca czeka na praktykanta. Tymczasem w Polsce jest na odwrót. Uczeń musi wręcz prosić by, firma przyjęła go na praktyki.

RIRM

drukuj