fot. twitter.com/MarlenaMalag

Min. M. Maląg: Dotychczasowe tarcze pomocowe dla firm uratowały ponad 6 mln miejsc pracy

Dotychczasowe tarcze pomocowe dla firm uratowały ponad 6 mln miejsc pracy – mówi minister rodziny, Marlena Maląg. W poniedziałek ruszyła pomoc z tarczy antykryzysowej 7.0. Tymczasem wielu przedsiębiorców, których dotknął lockdown, nie mogło skorzystać z pomocy państwa. Zapowiadają oni pozwy zbiorowe wobec Skarbu Państwa.

Firmy dotknięte restrykcjami mogą liczyć na dalszą pomoc państwa – wskazuje premier Mateusz Morawiecki.

– Postanowiłem przedłużyć program bezzwrotnych dotacji 5 tys. zł na jednoosobową działalność gospodarczą dla każdej mikrofirmy, która jest dotknięta spadkiem przychodów powyżej 40 proc. względem poprzedniego miesiąca – informuje premier Mateusz Morawiecki.

To jedna z pomocy w ramach nowej tarczy antykryzysowej 7.0. Od poniedziałku składać można o nią wnioski – informuje minister rodziny, Marlena Maląg. Pomoc trafić ma do około 300 tys. firm.

– To jest zwolnienie ze składki ZUS, świadczenie postojowe, dopłaty do wynagrodzeń z Gwarantowanego Funduszu Świadczeń – wyjaśnia minister Marlena Maląg.

Tarcza obejmuje 47 branż dotkniętych restrykcjami. Jak zaznacza prezes ZUS-u, Gertruda Uścińska, w poniedziałek zakończono nabór wniosków o pomoc z tarczy antykryzysowej 6.0.

– Z tarczy 5.0 i 6.0 skorzystało około 28-30 proc. przedsiębiorstw zgłoszonych potencjalnie do formy pomocy według PKD – mówi prof. Gertruda Uścińska.

Ze zwolnienia z ZUS-u za lipiec, sierpień i wrzesień w ramach tarczy 5.0 skorzystało 13 proc. firm z branży hotelowej. W branży turystycznej to 51 procent.

Przedsiębiorców wspomaga jeszcze inna tarcza – finansowa Polskiego Funduszu Rozwoju 2.0 – zaznacza wiceprezes PFR, Bartosz Marczuk. Od poniedziałku przedsiębiorcy mogą składać w bankach odwołania.

„Głównie ci, którzy otrzymali z Tarczy PFR 2.0 niższą kwotę niż wnioskowali, mogą składać odwołania elektroniczne. Również tego dnia rusza proces przyjmowania tzw. postępowań wyjaśniających dla firm, których nie obejmą proste odwołania” – informuje Bartosz Marczuk.

We wtorek rząd zdecyduje, czy tarcza finansowa PFR rozszerzona zostanie o kolejne kody PKD dotyczące m.in. nauki języków obcych i klubów sportowych. Rozszerzanie pomocy jest potrzebne – podkreśla ekonomista dr Arkadiusz Babczuk.

– Bardzo wielu przedsiębiorcom dotychczas udzielana pomoc państwa uratowała biznesowe życie, co nie przeczy temu, że jest problem kodów PKD – wskazuje dr Arkadiusz Babczuk.

Część firm, nie mogąc liczyć na pomoc, zapowiada pozwy do sądu. Chodzi m.in. o branżę fitness i gastronomię – mówi poseł Konfederacji, Konrad Berkowicz.

– Restauratorzy postanowili wytoczyć największy w historii zbiorowy proces przeciwko Skarbowi Państwa – informuje poseł Konrad Berkowicz.

Pozew objąć ma 650 restauratorów. Przedsiębiorcy i opozycja chcą, aby sąd uznał, że restrykcje są powodem strat.

– Wszystkie ograniczenia nie są zgodne z prawem, dlatego że żeby zamknąć kraj w lockdownie, trzeba było ogłosić któryś ze stanów wyjątkowych – wyjaśnia poseł Władysław Bartoszewski z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

– Jeżeli dzieje się niesprawiedliwość, to trzeba jej szukać w sądach. Trzymam kciuki – mówi lider Lewicy, Robert Biedroń.

Potem przedsiębiorcy podejmą starania o odszkodowania. Ich sprawę prowadzi kancelaria adwokata Jacka Duboisa, współpracującego z Platformą Obywatelską.

Do gastronomii płynie odpowiednia pomoc – zapewnia premier. Liczy, że pozwów nie będzie.

– Jeśli nawet do nich dojdzie, to będzie można pokazać w proporcji do innych krajów, jak państwo polskie pomogło, czy zrobiło wszystko, co mogło.  Dzisiaj koszt wsparcia to kwota blisko 200 mld zł – wskazuje premier Mateusz Morawiecki.

Jak przypomina adwokat Iwona Tworzydło-Woźniak, podstawą do pozwów jest wyrok sądu z Opola, który wprowadzenie obostrzeń poprzez rozporządzenie  uznał za niekonstytucyjne. Firmy muszą uzbroić się w cierpliwość.

– Jeżeli będą to pozwy zbiorowe – mamy sądy okręgowe i sądy apelacyjne – a z reguły będzie to sprawa kasacyjna, także na pewno trzeba liczyć kilka lat – mówi Iwona Tworzydło-Woźniak.

Rząd pracuje nad planami rozwoju gospodarki po pandemii. Program Nowy Ład zakładać ma inwestycje m.in. w infrastrukturę, edukację i służbę zdrowia.

– Także i tutaj dojdzie do daleko idących reform, zmian, które powinny w ciągu najbliższych 2-3 lat pokazać jakościową zmianę – podkreśla premier Mateusz Morawiecki.

Założenia Nowego Ładu poznamy za kilka tygodni.

TV Trwam News

drukuj