fot. twitter.com/Straz_Graniczna

Na granicy polsko-białoruskiej cały czas panuje napięta sytuacja

Wiceszef resortu spraw zagranicznych, Marcin Przydacz, wskazał, że nie możemy sytuacji na granicy zdominować aspektem humanitarnym. To byłoby zwycięstwo Mińska – dodał.

Wiceminister spraw zagranicznych, Marcin Przydacz, na środowym posiedzeniu sejmowej komisji spraw zagranicznych mówił na temat kryzysu na Białorusi i sytuacji Polaków tam mieszkających.

– Celem strategicznym Białorusi nie jest wywołanie kryzysu. Nie chodzi im o to, żeby zasiąść do stołu. Tak naprawdę to jest chęć doprowadzenia do zmiany polityki Unii Europejskiej wobec Białorusi – mówił Marcin Przydacz.

Unia Europejska zadecydowała o nałożeniu kolejnych sankcji na Białoruś. Obejmą one firmy turystyczne zaangażowane w nielegalny proceder. Wiceminister Marcin Przydacz zapewnił, że migranci otrzymują wsparcie medyczne. Część z nich trafia do polskich ośrodków dla uchodźców, a niektórzy do szpitali.

– Im bardziej będziemy dyskutować o kontekście humanitarnym, tym więcej rodzin z dziećmi będzie wysyłanych przez Alaksandra Łukaszenkę. Nie możemy dać się zdominować tylko i wyłącznie aspektem humanitarnym, bo byłoby to zwycięstwem oficerów KGB z Mińska – oznajmił wiceminister spraw zagranicznych.

Wiceminister Marcin Przydacz dodał, że sprawa azylu jest traktowana jako argument do nielegalnego przekroczenia granicy z UE. Ocenił, że polska polityka azylowa jest liberalna w porównaniu do innych krajów. Wnioski o azyl przyjmowane są w ambasadach, konsulatach i korespondencyjnie, a mimo to nie odnotowano ich zwiększonego napływu.

– Nie możemy wysyłać mylnych sygnałów, że każdy, kto przedostanie się przez granicę, będzie przyjęty z otwartymi rękoma. Zostanie przyjęty, jeżeli będzie miał legalny dokument czy wizę humanitarną. Polska jest gościnnym państwem – podsumował Marcin Przydacz.

Wiceminister zapewnił, że MSZ udziela wsparcia osobom represjonowanym oraz tym, które są nimi zagrożone. Resort spraw zagranicznych stosuje też ułatwienia w wydawaniu wiz. Wiceminister Marcin Przydacz będzie dziś rozmawiał w Genewie z przedstawicielami międzynarodowego Czerwonego Krzyża, by z ich pomocą przekazać pomoc migrantom.

 

TV Trwam News/JG

drukuj