MZ: pigułki „dzień po” w Polsce bez recepty
Ministerstwo Zdrowia zdecydowało, że pigułki „dzień po”, które mają m.in. działanie wczesnoporonne, będą w Polsce sprzedawane bez recepty. Rzecznik resortu zdrowia w rozmowie z jednym z portali internetowych powiedział, że „taką decyzję podjęła Komisja Europejska, więc my musimy się do tego dostosować”.
W ubiegłym tygodniu KE zgodziła się, żeby tzw. tabletki „dzień po” były sprzedawane w krajach UE bez recepty. Dopuszczała jednocześnie, by to poszczególne kraje zdecydowały o tym, czy wprowadzą takie prawo.
Poseł Anna Zalewska z sejmowej Komisji Zdrowia nie ukrywa zdziwienia i oburzenia tą decyzją. Jak zauważa „komisja zaleca”, czyli nie oznacza, że jest to obowiązek.
– Mam nadzieję, że ministerstwo się z tego wycofa, a rzecznik się zwyczajnie pomylił. Ta tabletka jest nie tylko niezgodna z prawem, dlatego że mimo zapewnień ginekologów, iż nie jest ona tabletką aborcyjną, to jest szkodliwa dla zdrowia, jeżeli będzie beztrosko zażywana przez nastolatki. Nie wiem, czy nastolatki będą zażywać jedną – może zażyją trzy, na wszelki wypadek, a może będą zażywać ją raz w miesiącu. To jednak ingeruje w system hormonalny – zauważa poseł.
Polityk będzie wnioskowała do przewodniczącego sejmowej Komisji Zdrowia o zajecie się tym tematem na posiedzeniu.
W niektórych krajach UE sprawa zezwolenia na sprzedaż pigułek awaryjnych bez recepty wywołała burzę. Niemiecki minister zdrowia również zapowiedział, że dostosuje przepisy do zalecenia KE.
RIRM
