fot. PAP

MON inwestuje w obronność

Ministerstwo Obrony Narodowej podpisze dziś umowę na zakup pocisków JASSM AGM-158 dla samolotów F-16. Mają one zasięg 370 km i są właściwie niewykrywalne. Samolot może go odpalić poza zasięgiem współczesnej obrony przeciwlotniczej.

Szef sztabu generalnego Wojska Polskiego gen. Mieczysław Gocuł na łamach prasy mówił, że dzięki pociskom JASSM będziemy mogli łatwo przerwać zabawę tzw. zielonych ludzików i uderzyć w miejsce, które decyduje o ich wysłaniu.

Prof. Romuald Szeremietiew (były minister obrony narodowe) przestrzega przed wiarą, że jeden środek bojowy zapewni nam zwycięstwo w konflikcie.

To oczywiście dobre rozwiązanie, dlatego że wzmocnienie możliwości bojowych przy pomocy tych rakiet, o których mówi pan gen. Gocuł, jest istotnym wzmocnieniem. Ja bym tylko przestrzegał przed wiarą w to, że jeden środek bojowy, w tym wypadku ta rakieta, rozwiąże konflikt albo zapewni nam zwycięstwo w konflikcie, podczas gdy nieprzyjaciel będzie używał wielu różnorodnych środków. Gdyby była taka cudowna broń, która likwiduje możliwość zagrożenia na terenie Polski, to bym temu przyklasnął, ale obawiam się, a nawet jestem pewien, że tak nie jest. Ja umotywowałbym bezpieczeństwo narodowe w całkiem innych rozwiązaniach – powiedział prof.  Romuald Szeremietiew.

Kontrakt wart ok. 250 mln dolarów obejmuje m.in. 40 pocisków.  Pierwsza ich partia ma zostać dostarczona w 2016 r. Zakup  pocisków JASSM zapisano w planie modernizacji technicznej sił zbrojnych do roku 2022.

Program został przyspieszony po wybuchu kryzysu rosyjsko-ukraińskiego. Ponieważ JASSM są uważane za broń strategiczną, ich eksport wymagał zgody rządu i Kongresu USA.

RIRM

drukuj