fot. premier.pl

Ministerstwo Sprawiedliwości chce skrócenia podstawowego terminu przedawnienia roszczeń

Resort Sprawiedliwości pracuje nad projektem noweli Kodeksu cywilnego, który ma skrócić podstawowy termin przedawnienia roszczeń. Według nowych przepisów termin ten ma wynieść 6, a nie – jak dotychczas – 10 lat.

Roszczenia dot. działalności gospodarczej czy tzw. świadczeń okresowych, np. czynszu lub dzierżawy, nie zmienią się i będą wynosiły 3 lata.

Prace nad projektem idą szybko, a nowe przepisy mogłyby wejść w życie jeszcze w pierwszej połowie bieżącego roku – informuje wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak,

– Podstawowym celem tej naszej ustawy jest doprowadzenie do tego, żeby sąd nie musiał czekać na to, aż pozwany o zapłatę  przedawnionego długu podniesie zarzuty przedawnienia, tylko by z urzędu stwierdzał, że upłynął ten okres przedawnienia (różnej długości, w zależności od rodzaju roszczenia) i samodzielnie dokonywał oceny tego roszczenia – jeżeli jest przedawnione, oddalał powództwo. To tak naprawdę zahamuje nadmiernie rozrośnięty w Polsce rynek obrotu wierzytelnościami, rozwój tych firm windykacyjnych żerujących właśnie na nieświadomości prawnej społeczeństwa – tłumaczy wiceminister.

W projekcie zaproponowano też zmiany w Kodeksie postępowania cywilnego. Chodzi o egzekucję komorniczą z rachunku bankowego. Bank najpierw musiałby powiadomić posiadacza rachunku o zajęciu – i choć kwota ta będzie zablokowana – to jednak nie zostanie przekazana komornikowi przez 14 dni.

W tym czasie dłużnik będzie mógł wnieść powództwo o wstrzymanie egzekucji, dopóki sprawa się nie wyjaśni. Resort zaznaczył jednak, że nie dotyczy to sytuacji, gdy komornik chce ściągnąć alimenty czy rentę.

RIRM

drukuj