fot. MGMiŻŚ

Min. M. Gróbarczyk: Nie ma negatywnej odpowiedzi KE na wyjaśnienia polskiego rządu ws. przekopu Mierzei Wiślanej, więc realizujemy tę inwestycję

Brak odpowiedzi negatywnej na wyjaśnienia rządu ze strony Komisji Europejskiej w sprawie przekopu Mierzei Wiślanej Polska traktuje jako zielone światło dla inwestycji.

Rząd od wielu miesięcy prowadził dialog z Komisją na temat budowy kanału żeglugowego. Przekop zwiększy bezpieczeństwo Polski i Europy. Dziś jedyna droga wodna łącząca Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską przebiega przez terytorium Rosji. To właśnie władze w Moskwie głośno protestowały przeciw inwestycji podnosząc argumenty ekologiczne. Na kwestie środowiskowe zwracała także uwagę Bruksela.

Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk powiedział, że ze strony KE nie ma na dziś żadnej odpowiedzi negatywnej.

– Na dzień dzisiejszy przedstawiliśmy te wszystkie wyjaśnienia, które życzyła sobie Komisja Europejska. Nie mamy żadnej odpowiedzi negatywnej. Traktujemy, że jest to odpowiedź akceptująca. W związku z tym realizujemy wykonanie tej inwestycji. Z drugiej strony nie było żadnych podstaw ku temu, żeby twierdzić, iż ta inwestycja jest nieekologiczna. Takich inwestycji możemy pokazać bez liku w Holandii, w Niemczech, natomiast w Polsce urasta to z powodów – nie oszukujmy się – politycznych. Komuś po prostu zależy na tym, żeby ta inwestycja nie powstała – przede wszystkim Rosji. Dlatego mamy tak duży nacisk ze strony również KE – podkreślił minister Marek Gróbarczyk.  

Najkorzystniejszą ofertę na wykonanie przekopu Mierzei Wiślanej złożyło belgijsko-polskie konsorcjum; szacuje koszt inwestycji na ponad 992 mln zł.

Teraz oferent musi spełnić wszystkie warunki umowy związane z przetargiem, aby podpisać umowę. Jeżeli pozostałe firmy biorące udział w postępowaniu nie złożą odwołań, prace budowlane rozpoczną się na jesieni. Kanał ma być otwarty w 2022 roku.

RIRM

drukuj