fot. PAP/Tytus Żmijewski

Min. J. K. Ardanowski o Festiwalu Wisły: To bardzo ważne wydarzenie

Festiwal Wisły jest bardzo ważnym wydarzeniem, które przypomina historyczną rolę Wisły — powiedział w sobotę minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Podkreślił, że czwarta edycja wydarzenia jest szczególnie istotna z uwagi na setną rocznicę „Cudu nad Wisłą”.

„Ten festiwal jest bardzo ważny i dobrze, żeby trwał. Jeżeli bowiem przerwiemy pewną ciągłość, to bardzo trudno potem to odbudować. Dlatego w tym roku wsparłem organizatorów w związku z tym, że inni darczyńcy mieli z powodu pandemii pewne kłopoty. Ideą festiwalu jest m.in. przypominanie historycznej roli Wisły – przez lata głównej magistrali handlowej Polski” – powiedział Jan Krzysztof Ardanowski.

Festiwal, który w piątek rozpoczął się w Bobrownikach, dotarł w sobotę do Torunia, gdzie potrwa do późnych godzin wieczornych w niedzielę.

„Wisła przyczyniła się do naszych wielkich sukcesów gospodarczych w tzw. złotym wieku. Wtedy eksport zboża i innych płodów roli odbywał się Wisłą przy pomocy różnego rodzaju jednostek pływających, których repliki możemy teraz obserwować. Organizatorzy podkreślają historyczną rolę tej rzeki – pięknej, wspaniałej, ale też groźnej. Trzeba mieć do niej szacunek i respekt” – powiedział szef resortu rolnictwa i rozwoju wsi.

Ocenił, że w tym roku ten festiwal jest szczególnie ważny z uwagi na setną rocznicę „Cudu nad Wisłą”. W piątek wieczornym apelem pamięci w Mikorzynie (Kujawsko-Pomorskie) flisacy z całego kraju uczcili rocznicę tego wydarzenia. Obchody odbyły się w ramach pierwszego dnia Festiwalu Wisły. Przypomniano postać bohatera walk obronnych z roku 1920 – porucznika Jerzego Pieszkańskiego.

„Wisła miała stanowić ostatnią linię obrony. Rosjanie szukali możliwości przejścia przez Wisłę, żeby okrążyć Warszawę. (…) Próbowali forsować Wisłę w okolicach Ciechocinka, Nieszawy, żeby zaatakować Warszawę — główny punktu oporu państwa – nie od wschodu, ale od zachodu. Nie udało im się sforsować rzeki. Należy upamiętniać walki na moście we Włocławku, jak i flotyllę rzeczną, która dzielnie stawiała opór” – dodał minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Odnosząc się podkreślania przyrodniczych walorów Wisły przez organizatorów festiwalu, wskazał, że bardzo ważnym w Europie staje się trend wspierania tzw. rolnictwa ekologicznego.

„Są pewne nowe trendy w UE – bardzo przeze mnie akceptowane, które są powiązane z tym, że rolnictwo nie ma być tylko wielkie, przemysłowe i oderwane od środowiska. Ono ma być coraz bardziej zrównoważone – można powiedzieć ekologiczne. Otwarcie na przyrodę, na rzeki, na bujną roślinność, która tam rośnie, jest jak najbardziej zasadne” – dodał szef resortu rolnictwa.

Ocenił także, że konieczna jest dbałość o zatrzymywanie wody i retencję.

„To obowiązek nie tylko rolników, ale całego społeczeństwa. Musimy wodę szanować i przestać ją marnować. (…) Zaniedbania w tej mierze są ogromne, ale działania, które podejmujemy jako państwo polskie, mają temu zaradzić. Ten rok jeszcze szczególny – w porównaniu do dwóch lat ubiegłych, gdy susza była dramatyczna – gdyż wody jest pod dostatkiem. Pan Bóg się ulitował i to dla rolnictwa bardzo ważne, gdyż mamy dobre, żeby nie powiedzieć – bardzo dobre – zbiory” – ocenił Jan Krzysztof Ardanowski.

Nie można przy okazji przedstawienia programu Festiwalu Wisły nie wspomnieć o jarmarku Nadwiślańskie Smaki, który w tym roku wspomógł Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Nad rzeką będzie można spróbować specjałów zdrowej, regionalnej i niezwykle smacznej kuchni.

Każdy zainteresowany pozna także różne wiślane fachy, bo przez setki lat rzeka gromadziła wokół siebie przedstawicieli najróżniejszych zawodów. Chcesz poznać tajniki powstawania drewnianych łodzi lub nauczyć się pleść sieci? Przedstawią je i pomogą zrozumieć życie „ludzi rzeki” flisacy rozstawieni wzdłuż prawego brzegu rzeki.

W Toruniu odbędą się także 55. Długodystansowe Regaty na Wiśle – najstarsza impreza tego typu w Polsce. Wszystko zwieńczy w niedzielę wieczorem parada tradycyjnych łodzi – przy dźwięku bębnów i w blasku ognia.

PAP

drukuj