fot. PAP/Paweł Supernak

Min. D. Piontkowski: W ciągu najbliższych lat wzrosną wymagania wobec maturzystów

W ciągu najbliższych lat wzrosną wymagania wobec maturzystów. Potwierdził to minister edukacji Dariusz Piontkowski.

Od 2023 roku każdy maturzysta musiałby zdać egzamin z jednego wybranego przedmiotu na poziomie rozszerzonym, uzyskując minimum 30 proc. punktów.

Największe zmiany miałyby dotyczyć egzaminu pisemnego z języka polskiego. Centralna Komisja Egzaminacyjna nie wyklucza wprowadzenia dyktanda z ortografii i interpunkcji.

Minister edukacji Dariusz Piontkowski wskazał, że egzaminy, w tym również maturalne, zmieniają się już od dłuższego czasu.

– Widać to także na poziomie egzaminu ósmoklasisty, gdzie wprowadzono znacznie więcej pytań otwartych. W podobnym kierunku będzie ewoluowała matura z języka polskiego na poziomie podstawowym, do której zobowiązani są podejść wszyscy absolwenci szkół średnich, jeżeli chcą zdać maturę. Opierając się m.in. na opiniach NIK-u i w dużej części specjalistów, zdecydowano się wprowadzić jeszcze jeden egzamin dodatkowy – egzamin rozszerzony z wybranego przez ucznia przedmiotu. Nie chcą władze państwowe narzucać jednego przedmiotu wszystkim, uznając, że każdy z nich może mieć różne zainteresowania i powinien zdawać maturę z tego przedmiotu, który z jego punktu widzenia budzi największe zainteresowanie – oznajmił Dariusz Piontkowski.

W ubiegłym tygodniu o zmianach w egzaminach zewnętrznych dyskutowała sejmowa komisja edukacji. Wcześniej Najwyższa Izba Kontroli uznała, że próg zdawalności matur jest za niski.

Aby zdać egzamin maturalny, wystarczy teraz uzyskać 30 proc. punktów z każdego z trzech egzaminów pisemnych i dwóch ustnych na poziomie podstawowym.

Maturzysta musi też podejść do egzaminu na poziomie rozszerzonym, jednak nie ma on progu zdawalności. Nawet jeśli nie uzyska żadnego punktu, to i tak zda maturę.

RIRM

drukuj