fot. PAP/Marcin Obara

Michał Tusk został przesłuchany w łódzkiej prokuraturze w sprawie afery Amber Gold

Michał Tusk nie wie, dlaczego potraktowano go wyjątkowo, przelewając mu wynagrodzenie po upadku linii lotniczych OLT Express. Syn szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska został przesłuchany w łódzkiej prokuraturze w charakterze świadka.

O sprawie informuje „Rzeczpospolita”. Śledczy z Łodzi badają, co stało się z 350 mln złotymi, które stracili klienci piramidy finansowej. Środki miały trafić do OLT.

Michał Tusk był pytany o wypłatę pieniędzy przez członków sejmowej komisji śledczej ds. wyjaśnienia afery Ambr Gold. Poseł Tomasz Rzymkowski nie wyklucza, że komisja zajmie się tym tematem o ile prokuratura przekaże jej materiały z toczącego się postepowania.

– Tą kwestią na pewno będziemy się zajmować. Wątek uczestnictwa Michała Tuska i współpracy jego osoby z firmami grupy OLT Express jest bardzo ciekawym wątkiem, który przejawia się zwłaszcza pod koniec istnienia piramidy finansowej Amber Gold, kiedy to Marcin P. i osoby kierujące przedsiębiorstwami z grupy kapitałowej OLT Express powoływały się na jego zaangażowanie w tworzeniu i funkcjonowaniu tego przemysłu lotniczego i piramidy finansowej – powiedział Tomasz Rzymkowski.

Michał Tusk za trzy miesiące pracy otrzymał 21 tys. złotych brutto. Umowę za analizy i doradztwo PR podpisał na cztery miesiące przed upadkiem przewoźnika. Syn byłego premiera otrzymał jednak pieniądze po ogłoszeniu upadłości.

RIRM

drukuj