fot. pixabay.com

Mer podparyskiej miejscowości zabronił młodzieży wychodzenia z domu po godz. 23.00 bez zezwolenia rodziców

Mer podparyskiej miejscowości Triel-sur-Seine wydał rozporządzenie zakazujące osobom poniżej 18 lat przebywania na ulicy w godzinach 23.00-5.00 bez zezwolenia rodziców. Mer powołuje się na przypadki przestępczości wśród nieletnich.

Portal BFMTV podał we wtorek, że godzina policyjna w Triel-sur-Seine, około 35 km na północny zachód od Paryża, obowiązuje od początku lipca oraz że podważyli ją już działacze organizacji broniących praw człowieka.

Mer Cedric Aoun oświadczył w swym rozporządzeniu, że niepełnoletni mogą przebywać sami na ulicy tylko wtedy, gdy mają pisemne zezwolenie od rodziców zawierające numer telefonu do opiekuna. Podobny dokument wymagany był podczas pandemii COVID-19.

Według urzędnika to rozwiązanie „pomoże odróżnić nastolatków pozostających pod nadzorem rodziców od tych pozostawionych samym sobie”.

„Inicjatywa ta ma na celu wsparcie rodziców i wzmocnienie ich autorytetu w kierowaniu swoimi dziećmi” – zapewnił mer w rozporządzeniu.

Zdania mieszkańców na temat zakazu są podzielone. Liga Praw Człowieka (LDH) uznała natomiast, że godzina policyjna dla młodzieży godzi w swobodę przemieszczania się.

– Wydaje się to nam absolutnie nieproporcjonalne. Jeśli powodem jest tylko wrażenie, że rodzice mają problem z kontrolowaniem swoich dzieci, to są inne sposoby – powiedziała szefowa LDH Nathalie Tehio.

Organizacja ta, jedna z najstarszych grup broniących praw człowieka, zakwestionowała zakaz mera na drodze prawnej.

PAP

drukuj