fot. PAP/Piotr Polak

IPN wszczął śledztwo ws. kłamstwa oświęcimskiego, jakiego miał dopuścić się europoseł Grzegorz Braun

Instytut Pamięci Narodowej wszczął śledztwo po słowach europosła Grzegorza Brauna dotyczących „fejkowych” – jak to określił – komór gazowych w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau. Takie tezy padły z ust lidera Konfederacji Korony Polskiej na antenie jednej z rozgłośni, po czym rozmowę zakończono. W kolejnych dniach polityk podważył istnienie systemu komór gazowych jeszcze przynajmniej dwukrotnie.

Śledztwo pionu śledczego IPN wobec europosła Grzegorza Brauna prowadzone jest ws. publicznego i wbrew faktom zaprzeczania przez niego zbrodniom ludobójstwa popełnionym w latach 1941-1944 przez funkcjonariuszy III Rzeszy Niemieckiej w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym KL Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu.

Wszczęcie postępowania jest pokłosiem rozpoznania wielu zawiadomień, m.in. od polityków, osób prywatnych czy dyrektora Państwowego Muzeum Auschwitz – wskazał prok. Andrzej Pozorski, zastępca Prokuratora Generalnego, Dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

– Prokurator dokonał prawnokarnej oceny tych zawiadomień, informacji tam zawartych i uznał, że te wypowiedzi posła Grzegorza Bramna powinny zostać poddane prawnokarnej ocenie i są pełne podstawy do wszczęcia śledztwa. I tak się stało. W tej sprawie zostało formalnie wszczęte śledztwo – poinformował prok. Andrzej Pozorski.

Ewentualne postawienie politykowi zarzutów będzie musiało poprzedzić uchylenie mu immunitetu posła do Parlamentu Europejskiego. Grzegorzowi Braunowi grozi kara grzywny lub do trzech lat więzienia.

RIRM

drukuj