fot. pixabay.com

MEN rekomenduje, by tam, gdzie jest to możliwe, nauka odbywała się stacjonarnie

Ministerstwo Edukacji Narodowej rekomenduje, by tam, gdzie jest to możliwe, nauka odbywała się stacjonarnie.  Szkoły nie są głównym źródłem koronawirusa, stanowią jedynie ok. 2 proc. wszystkich zakażeń. Resort zapewnia, że sytuacja jest na bieżąco analizowana.

Obecnie ponad 98 proc. szkół funkcjonuje w trybie stacjonarnym, zgodnie z wytycznymi sanitarnymi.

Przygotowane wytyczne dla dyrektorów szkół sprawdzają się – powiedział szef MEN Dariusz Piontkowski. Dyrektorzy mają narzędzia, by szybko i sprawnie zareagować.

– Dyrektor szkoły, przy pojawieniu się podejrzenia zakażenia lub w przypadku zachorowania, zwraca się do organu prowadzącego oraz do Państwowej Inspekcji Sanitarnej z wnioskiem o ewentualne przejście na tryb mieszany lub całkowicie na nauczanie zdalne. Ostateczną decyzję wydaje Powiatowy Inspektor Sanitarny. To jest fachowa służba, która potrafi ocenić realne zagrożenie epidemiczne i na tej podstawie wydać decyzję. Taki system, przynajmniej do tej pory, sprawdził się. Ministerstwo Edukacji Narodowej rekomenduje, aby kontynuować taki sposób funkcjonowania szkół. Chcemy, aby szkoły nadal, gdzie jest to możliwe – a w większości szkół jest to możliwe – mogły funkcjonować w formule stacjonarnej – oznajmił Dariusz Piontkowski.  

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że w sobotę zakomunikuje decyzje dotyczące funkcjonowania szkół w kolejnych tygodniach. „Być może trzeba będzie znowu dokonać pewnego ograniczenia” – stwierdził podczas czwartkowej konferencji szef rządu.

RIRM

drukuj