Potrzeba kontynuowania śledztwa jest oczywista

Sąd Najwyższy zbada zażalenie na umorzenie sprawy prokuratorów, którzy po katastrofie smoleńskiej pracowali w Rosji – informuje Nasz Dziennik. Decyzja o skierowaniu sprawy do Sądu Najwyższego zapadła 19 lutego.

Jak zapewnia płk Tomasz Krajewski, rzecznik Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie, głównym powodem było zachowanie bezstronności.  Zawiadomienie o niedopełnieniu obowiązków przez śledczych we wrześniu 2012 r. złożył pełnomocnik kilku rodzin ofiar katastrofy mec. Piotr Pszczółkowski. W piśmie adwokat punktuje, że powierzenie organom obcego państwa kluczowych czynności śledczych w postępowaniu mającym ustalić winnych śmierci polskiej delegacji jest sprawą bez precedensu.

Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Poznaniu umorzyła śledztwo 31 października ubiegłego roku. Jak uzasadniali wtedy śledczy, z braku znamion czynu zabronionego. Zażalenie na umorzenie złożył do poznańskiej prokuratury mecenas Piotr Pszczółkowski, a ta skierowała je do Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie.

Mecenas Piotr Pszczółkowski przypomniał o upływie terminu ważności czynu przedstawionego w art.231.

– Mam nadzieję, że Sąd Najwyższy nie tylko będzie badał kwestię związaną z ewentualną niezawisłością i interes wymiaru sprawiedliwości będzie rozumiał to nie tylko w ten sposób. Na podjęcie decyzji w tej sprawie jest mało czasu. W 2015 roku czyn z art. 231 przedawni się i wówczas żaden sąd, ani zawisły, ani niezawisły nie będzie w stanie podjąć skutecznie decyzji w tej sprawie, tak, żeby prokurator mógł kontynuować to śledztwo. Uważam, że potrzeba kontynuowania tego śledztwa jest oczywista – akcentował mec. Piotr Pszczółkowski.

Początkowo rząd przyjął bardzo niekorzystną dla państwa polskiego podstawę badania przyczyn katastrofy smoleńskiej, następnie prokuratura mając możliwość przeprowadzenia badania we własnym zakresie nie zrobiła tego.  Nasuwa się tu pytanie kto jest winny niewykonania oględzin sekcji zwłok natychmiast po sprowadzeniu ciał ofiar do Polski.

RIRM

drukuj