fot. Monika Bilska

Mec. L. Obara o rosnących długach małych rolników: Są oni narażeni na atak firm lichwiarskich, które wykorzystując brak doświadczenia czy niewiedzę rolników, tworzą umowy, których celem jest przejęcie całych gospodarstw

W czwartek ja, jako przedstawiciel Patria Nostra – Centrum Praw Wykluczonych, poseł Iwona Arent oraz poseł Jerzy Małecki byliśmy u ministra rolnictwa. Przedstawiliśmy nasz postulat, by korzystając z rewolucyjnych zmian, jakie wprowadzi tzw. Polski Ład, dostrzec sytuację małych rolników (…). Dzisiaj są oni narażeni na atak firm lichwiarskich, pożyczkowych, które wykorzystują brak doświadczenia czy niewiedzę rolników oraz tworzą umowy, których celem jest przejęcie całych gospodarstw – mówił mec. Lech Obara, prezes Stowarzyszenia Patria Nostra, w rozmowie z redakcją informacyjną Radia Maryja.

Szacuje się, że mali producenci rolni stanowią ok. 90 proc. wszystkich gospodarstw w Polsce. Wielu z nich ma problemy finansowe, ale nie mogą liczyć na kredyt w banku. Sytuację próbują wykorzystać nieuczciwe firmy, oferując wysokie pożyczki, które w konsekwencji powodują, że rolnicy popadają w jeszcze większe kłopoty. W obronie rolników staje Stowarzyszenie Patria Nostra – Centrum Praw Wykluczonych wraz z posłami Iwoną Arent i Jerzym Małeckim.

– W czwartek ja, jako przedstawiciel Patria Nostra – Centrum Praw Wykluczonych, poseł Iwona Arent oraz poseł Jerzy Małecki byliśmy u ministra rolnictwa. Przedstawiliśmy nasz postulat, by korzystając z rewolucyjnych zmian, jakie wprowadzi tzw. Polski Ład, dostrzec sytuację małych rolników (…). Dzisiaj są oni narażeni na atak firm lichwiarskich, pożyczkowych, które wykorzystują brak doświadczenia czy niewiedzę rolników oraz tworzą umowy, których celem jest przejęcie całych gospodarstw – powiedział mec. Lech Obara.

Prezes Stowarzyszenia Patria Nostra podkreślił, że tego typu zjawiskom można zapobiegać, jeżeli drobni rolnicy będą traktowani jak konsumenci. W takiej sytuacji gospodarze będą mogli podważyć umowy zawarte z lichwiarzami.

– Każdy konsument może z łatwością podważyć w sądzie tego rodzaju umowy i uznać je za nieważne. Spójrzmy np. na kredyty frankowe. To jest kredyt, który zaciągnął nawet profesor ekonomii i on od niego będzie chroniony, bo umowa zawierała brak informacji o rzetelnej sytuacji, kiedy się pobiera kredyty w walucie, w której się nie zarabia. To są podważone umowy. Wszelkie działania skupione są na konsumentach. My chcemy traktować małych rolników jako konsumentów, bo dzisiaj są przedsiębiorcami, a więc osobami, od których wymaga się profesjonalnej wiedzy w każdej dziedzinie życia – mówił.

Zadłużenia rolników wynoszą obecnie blisko 40 miliardów złotych.

– Pamiętajmy, że przeważnie mali rolnicy są zadłużeni, a więc nie mogą korzystać z usług bankowych. Są oni skazani na korzystanie z usług różnego rodzaju firm pożyczkowych. Ich zadłużenie wynosi blisko 40 miliardów. Jakkolwiek można by było stworzyć możliwość zaciągania różnego rodzaju pożyczek finansowych, to one muszą być kontrolowane. Nie możemy dopuścić do wyzysku, lichwy, pozbawienia rolników warsztatu pracy – powiedział mecenas.

Jednocześnie zwiększa się liczba zadłużonych gospodarstw, które mają problemy ze spłacaniem zobowiązań, co powoduje, że banki nie chcą udzielać kredytów

– Lichwiarze o tym wiedzą i oferują pieniądze bez zaglądania w rejestr dłużników. Jeżeli rejestr wyklucza rolnika z normalnego systemu bankowego, to tym samym skazuje go na to, że będzie korzystał z funduszy od różnego rodzaju firm, których celem jest całkowite przejęcie gospodarstw – wskazał prezes Stowarzyszenia Patria Nostra.

Szacuje się, że blisko 6,5 tysiąca rolników przestało spłacać raty. Wobec ok. 3,5 tysięcy gospodarstw wszczęto postępowanie windykacyjne.

RIRM

drukuj