„Marszałkowskie weto” W. Czarzastego – powrót sejmowej „zamrażarki”?
Marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty, zapowiedział, że będzie stosował – jak to określił – „marszałkowskie weto” wobec projektów ustaw, które uzna za szkodliwe. Polityk w wygłoszonym w piątek orędziu mówił, że będzie ,,zwracał uwagę na to, czy projekty mają realne źródła finansowania, czy służą tylko grze politycznej i skłóceniu obywateli”. Zadeklarował ponadto, że będzie strażnikiem demokracji i konstytucji.
Komentatorzy wskazują, że Włodzimierz Czarzasty zamierza odejść od zasady swojego poprzednika, czyli procedowania w Sejmie wszystkich projektów, nawet tych opozycyjnych czy prezydenckich. Będzie to oznaczało powrót sejmowej „zamrażarki”.
Poseł Radosław Fogiel z Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, odnosząc się do zapowiedzi Włodzimierza Czarzastego, że polska konstytucja nie przewiduje „marszałkowskiego weta”.
– Jedyne weto, jakie jest przewidziane w polskim prawie, to weto prezydenckie i jest to bardzo jasne. Ono jest określone w konstytucji. Chciałbym, żeby marszałek Czarzasty wskazał, na jakiej podstawie prawnej uzurpuje sobie prawo weta. Jeśli to jest – jak wielu komentatorów twierdzi – nowa nazwa tzw. sejmowej zamrażarki, czyli po prostu marszałek nie będzie poddawał konkretnych projektów pod głosowanie (prawdopodobnie chodzi o projekty opozycji), to nie jest to żadne weto, tylko jest to po prostu powrót do starych praktyk sejmowych – zwrócił uwagę Radosław Fogiel.
Włodzimierz Czarzasty został wybrany na marszałka Sejmu we wtorek i – zgodnie z umową koalicyjną partii rządzących – zastąpił na tej funkcji Szymona Hołownię. Przeciwko jego kandydaturze byli posłowie PiS, Konfederacji i partii Razem.
RIRM




