fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Marszałkowska 43 tematem dzisiejszej komisji weryfikacyjnej

Komisja weryfikacyjna bada dziś sprawę Marszałkowskiej 43. To kolejny po Poznańskiej 14 adres, gdzie w wyniku tzw. dzikiej reprywatyzacji poszkodowani zostali lokatorzy.

Po decyzji zwrotowej z 2010 roku prawa i roszczenia do nieruchomości sprzedano dwa razy. Jednym z nabywców, który je później odsprzedał, był brat Jakuba R., wiceszefa Biura Gospodarki Nieruchomościami w stołecznym ratuszu. To właśnie Jakub R. wydał decyzję o przyznaniu praw do nieruchomości dwóm mieszkankom Francji.

Wątpliwości budzi fakt, czy kobiety były rzeczywistymi spadkobierczyniami nieruchomości.

Jak wskazuje członek komisji weryfikacyjnej, poseł PiS Jan Mosiński, w tej sprawie istnieje podejrzenie korupcji, w którą mogą być zaangażowane władze Warszawy.

– Dziwnym zbiegiem okoliczności urzędnik ratusza zbywa nieruchomość bliskiej sobie osobie. O tym na pewno wie pani prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz, wie biuro prawne warszawskiego ratusza i nic się nie stało. Transakcja jest dokonywana bez jakichkolwiek konsekwencji ze strony przełożonych pana Jakuba R. więc to trzeba wyjaśnić, na ile i jak dalece posunęli się urzędnicy ratusza biorąc udział w kolejnym procederze pokazującym w jaki sposób ta dzika reprywatyzacja była przeprowadzana w Warszawie – podkreśla Jan Mosiński.

Jako pierwsza przed komisją stanęła mec. Iwona Gerwin, pełnomocnik spadkobierczyń. Odmówiła ona jednak składania zeznań, zasłaniając się tajemnicą adwokacką.

Z zeznań jednej z lokatorek kamienicy przy Marszałkowskiej wynika, że mec. Iwona Gerwin była w związku z bratem Jakuba R. Adamem Rodnickim, który nabył prawa do nieruchomości.

Po raz kolejny przed komisją nie stawiła się prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz wezwana na posiedzenie jako strona.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj