fot. PAP

Małgorzata Wasserman o sekcji zwłok ojca

W Warszawie zakończyła się II Konferencja Smoleńska. W trakcie dwudniowego spotkania naukowcy z kraju i ze świata pochylali się nad przyczyną katastrofy TU-154M z 10 kwietnia 2010 roku.

Drugi dzień konferencji poświęcony był analizie zagadnień medycznych, socjologicznych i prawnych związanych z tragedią pod Smoleńskiem.

Małgorzata Wassermann córka śp. Zbigniewa Wassermanna przedstawiając, zwróciła uwagę na nieprawidłowości w dokumentacji przysłanej z Rosji. Polscy biegli wytknęli także nieprawidłowości w uporządkowaniu zwłok po sekcji.

Nie umyto zwłok po sekcji, co jest dla mnie wyjątkowo bolesne. Nie zaszyto po cięciu sekcyjnym głowy i pozostawiono otwartą czaszkę. Sekcjonowane narządy: śledzionę i serce zaszyto w nodze zamiast w jamie brzusznej. Dalej są wywody, mówiące o tym, że taki sposób postępowania jest niedopuszczalny i nie da się tego wytłumaczyć, chociaż biegli próbują, być może pośpiechem. Przechodząc dalej – muszę powiedzieć tak – że części opisowej, wnioskowej opinii sądowo-lekarskiej z przeprowadzonej pierwszej sekcji zwłok Zbigniewa Wassermana nie opisano w sposób prawidłowy okoliczności istotnych z punktu widzenia zakresu badania pośmiertnego – mówiła córka śp. Zbigniewa Wassermanna.

Prof. dr hab. Piotr Daranowski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego, pochylił się nad formą porozumienia określającego podstawę prawną i tryb badania przyczyn katastrofy Smoleńskiej. Wskazał, że załącznik 13. do konwencji chicagowskiej został wybrany przez premierów Polski i Rosji.

Decyzja ta była aktem kapitulacji ze strony naszego kraju – akcentował prof. Daranowski.

Nie podejmowanie przed i w toku prowadzonych już badań, działań dyplomatycznych na rzecz urzeczywistnienia realnego, pełnego uczestnictwa strony polskiej w procesie badania przyczyn katastrofy smoleńskiej dają asumpt do tego, by ostrzegać i porównywać „mutatis mutandis” kwietniową decyzję premiera RP kreującą milczącą umowę premierów Federacji i Rzeczypospolitej; jej przesłaniu, formie i lapidarności do aktu wywieszenia białej flagi i widzieć w niej nadto akt politycznej, obywatelskiej kapitulacji wobec dyktującego reguły gry rosyjskiego partnera – akcentował Daranowski.

Mecenas Piotr Pszczółkowski z Okręgowej rady Adwokackiej w Łodzi podkreślał, że ustny półformalny sposób zawarcia umowy Putina z Tuskiem jest sprzeczny z polskim prawem lotniczym oraz z samą konwencją chicagowską.

Mecenas dodał, że efektem wyboru niewłaściwej podstawy prawnej badania katastrofy jest nieskuteczność powołania Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego.

Powołanie tzw. komisji Millera jest niezgodne z polskim prawem.  Nigdy nie istniały wymagane przesłanki do powołania takiej komisji. To są efekty przyjęcia tak karkołomnego – z punktu widzenia polskiego prawa – porządku prawnego i odrzucenia porozumienia wojskowego z 14 grudnia 1993 roku. Jakie są efekty merytoryczne? Oddaliśmy Rosji prawo do władania dowodami rzeczowymi, do prowadzenia badań i miejsca katastrofy. A Rosja w pełni świadoma tego, z jaką korzyścią zawiera to nieformalne porozumienie z polskim premierem, wykorzystała to w sposób całkowity i bezwzględny – zaznaczał mec. Pszczółkowski.

 

 

RIRM

drukuj