fot. PAP/Radek Pietruszka

M. Woś: Rząd nie jest zainteresowany rozwojem Polski, tylko dolewa paliwo do ognia, aby odwracać uwagę opinii publicznej od złych rzeczy, które dzieją się naszym kraju

Donald Tusk musi urządzać igrzyska, żeby odwracać uwagę od swoich nieudolnych rządów, aby dawać paliwo najbardziej rozgrzanemu elektoratowi. Oni nie są zainteresowani rozwojem Polski, tylko są zainteresowani dolewaniem paliwa do ognia, żeby te dwa obozy jeszcze bardziej toczyły wojnę, bo tylko w ten sposób Donald Tusk jest w stanie odwracać uwagę opinii publicznej od złych rzeczy, które dzieją się w Polsce – powiedział poseł Michał Woś z Prawa i Sprawiedliwości, b. wiceminister sprawiedliwości, na antenie Radia Maryja w piątkowej audycji „Aktualności dnia”.

W Sejmie odbyło się wysłuchanie sprawozdania komisji śledczej ds. wyborów korespondencyjnych. W październiku komisja przyjęła końcowy raport i zdecydowała o skierowaniu 10 wniosków do prokuratury. Dotyczą one 19 polityków i urzędników zaangażowanych w organizację głosowania w formule kopertowej w 2020 roku, m.in. Jarosława Kaczyńskiego, Jacka Sasina, Mateusza Morawieckiego i Michała Dworczyka. Członkowie komisji z Prawa i Sprawiedliwości przygotowali zdanie odrębne.

– Raport jest ściśle polityczny. Jeden dowód wystarczy każdemu, kto potrafi logicznie myśleć i wyciągać wnioski – dlaczego PO, PSL, Polska 2050 i Lewica bały się zaprosić kluczowego świadka, który mówił, że dokonał tego, że te wybory się nie odbyły, a mianowicie pani Małgorzaty Kidawy-Błońskiej? (…) To hucpa polityczna i trampolina dla szefów komisji, bo dwóch członków różnorakich komisji dostało się do Parlamentu Europejskiego. Temu to służyło. Było to też odwracanie uwagi opinii publicznej od prawdziwych problemów Polaków. (…) Donald Tusk musi urządzać igrzyska, żeby odwracać uwagę od swoich nieudolnych rządów, aby dawać paliwo najbardziej rozgrzanemu elektoratowi – wskazał poseł Michał Woś.

– Wybory korespondencyjne były legalne i przygotowywane w konstytucyjnym terminie. Dodatkowo Trybunał Konstytucyjny orzekł, że sejmowa komisja działa nielegalnie, a jej zakres działań jest niekonstytucyjny – dodał.

Prokurator Generalny, Adam Bodnar, skierował do Sejmu wniosek o wyrażenie zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie byłego ministra sprawiedliwości, posła Zbigniewa Ziobro, przed sejmową komisję śledczą ds. Pegasusa. [czytaj więcej] 

– Ścigają człowieka, który walczy o życie z rakiem, przechodzi bardzo intensywną rekonwalescencję po najtrudniejszych operacjach. W cywilizowanych warunkach człowiekowi daje się dojść do zdrowia. To standard obowiązujący ludzi o pewnej kulturze, nie tylko politycznej, ale nie ma co tego oczekiwać od obecnie rządzących Polską. Oni nie są zainteresowani rozwojem Polski, tylko są zainteresowani dolewaniem paliwa do ognia, żeby te dwa obozy jeszcze bardziej toczyły wojnę, bo tylko w ten sposób Donald Tusk jest w stanie odwracać uwagę opinii publicznej od złych rzeczy, które dzieją się w Polsce – powiedział poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Michał Woś zaznaczył, że „Pegasus działał w Polsce legalnie. 578 przypadków użycia kontroli operacyjnej w ciągu pięciu lat, czyli ponad 100 przypadków rocznie – to były działania podejmowane za zgodą sądu”.

– Sąd decydował o tym, mając pełną dokumentację wobec wszystkich osób płaczących teraz w mediach, rzekomo inwigilowanych. Wobec każdej z nich to sądy decydowały o zastosowaniu kontroli operacyjnej – zwrócił uwagę.

Trybunał Konstytucyjny uznał, że odsunięcie Dariusza Barskiego z urzędu Prokuratora Krajowego w styczniu br. przez Prokuratora Generalnego było niezgodne z konstytucją i ograniczyło mu dostęp do służby publicznej. W tym kontekście gość Radia Maryja podkreślił, że „Adam Bodnar łamie prawo, nie przywracając Prokuratora Krajowego i ograniczając mu uprawnienia”. [czytaj więcej] 

– Adam Bodnar i jego ludzie sami wyłożyli się w piśmie skierowanym do Trybunału Konstytucyjnego. (…) W swoim stanowisku wskazali, że prokurator Dariusz Barski przestał być Prokuratorem Krajowym 11 stycznia. Dotychczas mówili, że było to 12 stycznia. Dlaczego to jest tak istotne? 12 stycznia na wniosek Dariusza Barskiego zostali powołani prokuratorzy-uzurpatorzy do PK, np. Jacek Bilewicz, o co prosił Adam Bodnar. (…) Jak prokurator, który nie był Prokuratorem Krajowym – według ministra sprawiedliwości – mógł powołać do PK np. Jacka Bilewicza? (…) To cała kaskada nielegalnych działań. Ci ludzie za to odpowiedzą – zapewnił b. wiceminister sprawiedliwości.

Całą audycję z udziałem posła Michała Wosia można odsłuchać [w tym miejscu]

radiomaryja.pl

drukuj