fot. PAP/Albert Zawada

M. Woś o zwolnieniu Anny Wójcik z aresztu: Donald Tusk wykonując tę decyzję raczej nie pokazał aktu humanitaryzmu, ale przestraszył się opinii publicznej

Przykład urzędniczki Kancelarii Premiera, współpracowniczki premiera Mateusza Morawieckiego, to absolutnie przykład obrzydliwego traktowania ludzi ze strony władzy Donalda Tuska, tego de facto reżimu. Donald Tusk wykonując decyzję o zwolnieniu Anny Wójcik z aresztu raczej nie pokazał aktu humanitaryzmu, ale przestraszył się opinii publicznej. Wypatrzył, że rzeczywiście ciut przegięli i musi ratować skórę, zrobić pewien unik – mówił poseł Michał Woś, były wiceminister sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Prokuratura uchyliła tymczasowy areszt wobec Anny Wójcik. Jest to wynik podnoszonych przez obrońcę byłej dyrektor Biura Prezesa Rady Ministrów okoliczności dotyczących stanu zdrowia jej małoletniego syna, który cierpi na autyzm. [czytaj więcej] Jak zaznaczył poseł Michał Woś, te działania nie są przejawem normalności w polskim wymiarze sprawiedliwości, ale przebłyskiem badań sondażowych, które zamawia Donald Tusk, bo przecież on razem z panem Bodnarem – jak wskazał gość audycji – ręcznie sterują prokuraturą i widzą, że ludzie są oburzeni.

– Przykład urzędniczki Kancelarii Premiera, współpracowniczki premiera Morawieckiego, to absolutnie przykład obrzydliwego traktowania ludzi ze strony władzy Tuska, tego de facto reżimu, bo wola polityczna dla Tuska jest mocniejsza. Przecież mieliśmy do czynienia po pierwsze ze stosowaniem kajdanek. Skuli ręce i nogi przy jakimś zwykłym „przestępstwie” urzędniczym, wobec jakiejś niegroźnej pani, kiedy w ustawie jest wprost wskazane, że takie środki przymusu bezpośredniego stosuje się w przypadku agresywnych i niebezpiecznych osadzonych (…). Druga rzecz, wniosek, który został skierowany do sądu, oburzył opinię publiczną, bo Bodnar chciał zabrać dziecko tej rodzinie, temu ojcu. Wysłali wniosek do sądu o sprawdzenie sytuacji rodzinnej, co uruchamia postępowania i de facto jest odbierane przez bardzo wielu jako straszenie – zwrócił uwagę poseł Michał Woś.

Dodał, że ludzie Donalda Tuska stosują takie metody, żeby tych ludzi złamać, a złym traktowaniem, siłą, izolacją, gnębieniem psychicznym, wymusić obciążające na polityków zeznania. Michał Woś zaznaczył, że Donald Tusk przestraszył się opinii publicznej, dlatego Anna Wójcik została zwolniona z aresztu.

– Donald Tusk, wykonując tę decyzję raczej nie pokazał aktu humanitaryzmu ale przestraszył się opinii publicznej. Przecież w tym samym czasie, kiedy chciano urzędniczce z Kancelarii Premiera zabrać dziecko, kiedy to dziecko miało swoje choroby, (…) to w ramach tego swojego „humanitaryzmu”, pseudohumanitaryzmu, bodnarowcy wypuścili z więzienia mordercę działacza Prawa i Sprawiedliwości (…). I ten morderca, pan Ryszard Cyba, skazany na dożywocie, teraz sobie gdzieś chodzi na wolności, nie wiadomo gdzie (…). To dociera do opinii publicznej, Donald Tusk ma przecież badania. On nigdy nie podejmuje żadnej decyzji bez badań opinii publicznej, bez słupków sondażowych. Tutaj wypatrzył, że rzeczywiście ciut przegięli, przegrzali i musi ratować skórę, zrobić pewien unik. Stąd takie, a nie inne działanie wobec urzędniczki z Kancelarii Premiera – wyjaśnił były wiceminister sprawiedliwości.

W areszcie nadal jednak przebywa poseł Dariusz Matecki. Jak wskazał Michał Woś, wspomniany poseł zmiażdżył kłamliwą narrację komisji i pokazał, że zarzuty związane z tym, że był rzekomo fikcyjnie zatrudniony w lasach są fikcyjne.

– Dariusza Mateckiego celowo wyeliminowali na czas kampanii wyborczej, bo on ma milionowe zasięgi w sieci, większe niż Donald Tusk. Nawet dwa albo trzy razy więcej. Wiedzieli, że jest ważnym elementem w kampanii Karola Nawrockiego. Dlatego dziwnym trafem wnioskowali o trzymanie go w areszcie na cały marzec, kwiecień i cały maj. A co mamy 18 maja? Pierwszą turę wyborów. Co mamy 1 czerwca? Drugą turę wyborów. Myślę, że dla każdego jest to zupełnie oczywiste – zwrócił uwagę poseł Michał Woś.

Całą rozmowę w audycji „Aktualności dnia” można wysłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj