fot. PAP/Rafał Guz

M. Wójcik w Radiu Maryja: Nie ma żadnych wątpliwości, kto doprowadził do przesunięcia wyborów korespondencyjnych. To ówczesna opozycja!

Nie ma żadnych wątpliwości, kto doprowadził do przesunięcia wyborów korespondencyjnych. To wynikało z wczorajszych zeznań pana ministra Kamińskiego. Zadawałem mu proste pytania i on w sposób jasny i prosty na nie odpowiadał, tak jak wielu innych świadków. Kto doprowadził do przesunięcia wyborów korespondencyjnych? To ówczesna opozycja (…). Po co tego dokonali? Ponieważ chciano podmienić kandydata. Kogo na kogo chciano zmienić? Panią Kidawę-Błońską, która wówczas miała poparcie od 4 do 12 proc. na pana Trzaskowskiego i do takiego podmieniania kandydatów doszło pięć dni po terminie wyborów, które miały się odbyć. W jaki sposób to zrobiono? Po pierwsze, obstrukcją w Senacie, czyli bardzo długo procedowano ustawę w najdłuższym terminie, jaki był tylko możliwy, byleby tylko nie zdążyć z przeprowadzeniem tych wyborów, a druga rzecz, to samorządy, które nie przekazały danych niezbędnych do tego, żeby takie wybory przeprowadzić – poinformował Michał Wójcik, poseł Suwerennej Polski, członek komisji śledczej ds. wyborów korespondencyjnych, w środowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W środę przed komisją śledczą ds. wyborów korespondencyjnych stanął jako świadek Mariusz Kamiński, były minister spraw wewnętrznych i administracji. Wtorkowe przesłuchanie byłego szefa MSWiA zostanie zapamiętanie ze względu na prowokacyjne pytania przewodniczącego komisji, Dariusza Jońskiego z Koalicji Obywatelskiej, i spektakularne wyjście świadka z sali obrad [czytaj więcej]. 

Od wielu tygodni jestem członkiem komisji śledczej i muszę powiedzieć, że komisje śledcze kojarzą mi się zawsze z jakąś rzetelną prasą i próbą obiektywnego dojścia do prawdy, co się faktycznie wydarzyło w konkretnych sprawach. Oczywiście to są fora, gdzie jest dyskurs polityczny – i  nie ma co do tego żadnych wątpliwości – ale wszystko powinno odbywać się w granicach dobrego smaku, elegancji – mówił Michał Wójcik.

Jednak – jak zaznaczył poseł Suwerennej Polski – każdy, kto ogląda komisje śledcze, może wyrobić sobie własne zdanie na temat ich funkcjonowania, zwłaszcza komisji dotyczącej wyborów korespondencyjnych.

Muszę powiedzieć, że zachowanie pana przewodniczącego Jońskiego oraz niektórych naszych oponentów w tej komisji to jest naprawdę przekroczenie nie tylko granic dobrego smaku. To jest po prostu coś, co absolutnie nie powinno mieć miejsca w takiej komisji – próba szykanowania i poniżania świadków, stawiania takich pytań, które absolutnie nie mogą mieć miejsca w sytuacjach kryzysowych. Pan przewodniczący Joński ma przy biurku przycisk, którym może w każdej chwili włączać czy wyłączać mikrofony świadków. Jeżeli nie podoba mu się głos kogokolwiek z opozycji, to po prostu wyłącza mu mikrofon i Państwo nie słyszycie tego w mediach. Tak funkcjonuje ta komisja – zaznaczył polityk.

Dodał, że w toku prac komisji wiadomo już, kto jest odpowiedzialny za to, że nie odbyły się wybory korespondencyjne.

Nie ma żadnych wątpliwości, kto doprowadził do przesunięcia wyborów korespondencyjnych. To wynikało z wczorajszych zeznań pana ministra Kamińskiego. Zadawałem mu proste pytania i on w sposób jasny i prosty na nie odpowiadał, tak jak wielu innych świadków. Kto doprowadził do przesunięcia wyborów korespondencyjnych? To ówczesna opozycja (…). Po co tego dokonali? Ponieważ chciano podmienić kandydata. Kogo na kogo chciano zmienić? Panią Kidawę-Błońską, która wówczas miała poparcie od 4 do 12 proc. na pana Trzaskowskiego i do takiego podmieniania kandydatów doszło pięć dni po terminie wyborów, które miały się odbyć. W jaki sposób to zrobiono? Po pierwsze, obstrukcją w Senacie, czyli bardzo długo procedowano ustawę w najdłuższym terminie, jaki był tylko możliwy, byleby tylko nie zdążyć z przeprowadzeniem tych wyborów, a druga rzecz, to samorządy, które nie przekazały danych niezbędnych do tego, żeby takie wybory przeprowadzić – wskazał Michał Wójcik.

Ponieważ zdecydowaliśmy się, żeby przeprowadzić wybory wszelkimi środkami, opozycja, która wówczas nic nie pomagała w tej sprawie, dzisiaj na wszelkie możliwe sposoby atakuje nas, m.in. w komisji śledczej, grożąc zawiadomieniami do prokuratury. Najlepszym tego przykładem jest pan minister Kamiński. Wiadomo, że jego i nasi oponenci za nim nie przepadają, bo wiadomo, jaką pełnił funkcję. Dlatego teraz jest tak atakowany – dodał.

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że działania koalicji rządzącej mają jeden cel.

To wszystko służy temu, żeby przykryć nieudolność obecnego rządu. Wszystko drożeje i to bardzo w szybkim tempie. Proszę zwrócić uwagę, że żywność podrożała od stawki zero procent do pięciu procent. To się od razu odbija na cenach żywności (…). To jest również kwestia wody. Dzisiaj dyskutujemy o tym, że ma nastąpić uwolnienie cen w tym zakresie, a kłamcy z rządu mówią, że to nie rząd będzie podwyższał, tylko samorządy, ale to ich samorządy podwyższą ceny wody – zauważył polityk Suwerennej Polski.

Michał Wójcik poinformował, że komisja śledcza ds. wyborów korespondencyjnych zgodziła się powołać na świadka byłego marszałka Senatu, Tomasza Grodzkiego.

Ku naszemu zdziwieniu zgodzili się na to nasi oponenci. Pan Grodzki jest jednym z kluczowych świadków, ponieważ była prowadzona obstrukcja w Senacie. Najpierw była procedowana ustawa, gdzie wybory korespondencyjne miały dotyczyć tylko trzech grup społecznych, m.in. osób niepełnosprawnych, osób powyżej 60 roku życia i osób w kwarantannie. Proszę sobie wyobrazić, że wówczas nasi ówcześni oponenci głosowali za tą ustawą, a tydzień później został złożony projekt dotyczący wyborów powszechnych na prezydenta RP , gdzie była mowa o tym, że nie tylko te trzy grupy, ale całe społeczeństwo ma w ten sposób zagłosować, bo była pandemia (…) i wówczas zaczął się atak, a pan Grodzki miał w tym swój udział jako ówczesny marszałek Senatu – wyjaśnił.

Całą rozmowę z Michałem Wójcikiem można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj
Tagi:

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl