M. Romanowski: Cytując H. Thoreau, „w państwie rządzonym przez bandytów właściwym miejscem dla uczciwego człowieka jest więzienie”
Pozwolę sobie zacytować jednego z amerykańskich autorów, Henry’ego Thoreau, który stwierdził, że „w państwie rządzonym przez bandytów właściwym miejscem dla uczciwego człowieka jest więzienie” – i tak to traktuję. Motyw zemsty, motyw uderzenia w nas jako Suwerenną Polskę jest podstawowy i zasadniczy – mówił Marcin Romanowski, poseł Suwerennej Polski, były wiceminister sprawiedliwości, odnosząc się w piątkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam do odebrania mu immunitetu i grożącego mu aresztowania.
W środę sejmowa Komisja Regulaminowa uchyliła Marcinowi Romanowskiemu immunitet oraz zezwoliła na jego zatrzymanie i areszt w związku z rzekomymi nieprawidłowościami dotyczącymi rozdysponowywania środków z Funduszu Sprawiedliwości. Poseł Suwerennej Polski stwierdził, że takiej decyzji Komisji można się było spodziewać i nie stanowi ona dla niego żadnej niespodzianki.
– W tej sprawie żadne argumenty merytoryczne nie przemawiają. To jest po prostu kwestia polityczna, rodzaj politycznej zemsty na środowisku pana ministra Zbigniewa Ziobry, próba uderzenia w niego, w całe środowisko Suwerennej Polski, a w dalszej kolejności również Zjednoczonej Prawicy – ocenił gość „Polskiego punktu widzenia”.
Ta polityczna zemsta związana jest z działalnością Zbigniewa Ziobry jako szefa resortu sprawiedliwości przez osiem lat rządów Zjednoczonej Prawicy. Wtedy to udało się wytoczyć wiele spraw karnych przeciwko bardzo bliskim współpracownikom Donalda Tuska. Próby „rozliczania” przez obecną koalicję rządzącą rozmówca TV Trwam nazwał ustawkami – stąd władzom potrzebne było siłowe przejęcie prokuratury.
– Jeżeli chodzi o sam przebieg Komisji, to (…) te zarzuty nie znajdują w żaden sposób uzasadnienia, potwierdzenia w przytoczonych dowodach. Nie było tam w żaden sposób wykazane, jaka szkoda majątkowa dla instytucji publicznych czy prywatnych została wyrządzona. Żadna, oczywiście. Chociażby budynek Fundacji Profeto, „Archipelag”, stoi i – z tego, co mówią rzeczoznawcy – jest nawet wart więcej niż przeznaczyliśmy na to środków – podkreślił Marcin Romanowski.
Zdaniem polityka nieprawdziwe są m.in. zarzuty o działanie w ramach „zorganizowanej grupy przestępczej”.
– Jeżeli gdzieś mamy zorganizowaną grupę przestępczą, to jest to Donald Tusk i cała jego banda czy grupa „wejście”, która przejmowała telewizję publiczną i prokuraturę. Tam były rzeczywiste przestępstwa, a tutaj mamy do czynienia po prostu z różną interpretacją prawa, z nieobiektywizmem prokuratury, która interpretuje każde działanie jako przestępcze w sytuacji, kiedy mieliśmy do czynienia z wykonywaniem decyzji administracyjnych i swobodnego uznania tych decyzji. Natomiast (…) jest dla mnie zaskakujące – albo właśnie niezaskakujące – że praktycznie wszystkie decyzje, które są tam kwestionowane, które rzekomo były podejmowane w sposób przestępczy, jakimś dziwnym trafem dotyczą projektów, jakie mają charakter chrześcijański, konserwatywny – nazwijmy to: „prawicowy” – zwrócił uwagę poseł Suwerennej Polski.
Biorąc pod uwagę środową decyzję Komisji Regulaminowej, Marcin Romanowski wkrótce może zostać zatrzymany i osadzony w areszcie.
– Pozwolę sobie zacytować jednego z amerykańskich autorów, Henry’ego Thoreau, który stwierdził, że „w państwie rządzonym przez bandytów właściwym miejscem dla uczciwego człowieka jest więzienie” – i tak to traktuję. Motyw zemsty, motyw uderzenia w nas jako Suwerenną Polskę jest podstawowy i zasadniczy – nie tylko ze względu na działania (…) ministra Ziobry (…), ale również w związku z różnymi działaniami broniącymi wartości – podkreślił polityk.
Co więcej, zarzuty stawiane byłemu wiceministrowi sprawiedliwości zostały sformułowane w taki sposób, aby umieścić go w areszcie – stąd np. podejrzenie o działanie w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Taki zarzut oznacza wysokie zagrożenie karą i w konsekwencji obawę matactwa, co stanowi argumenty za zamknięciem oskarżonego w areszcie śledczym. Jeśli Marcin Romanowski do niego trafi, możliwe jest, że będzie tam traktowany podobnie jak ks. Michał Olszewski, również zatrzymany w związku z rzekomymi nieprawidłowościami dotyczącymi pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości. Niedawno do mediów wypłynęły notatki rodziny kapłana z odbytych z nim spotkań, początkowo błędnie uznawane za fragmenty listu aresztowanego duchownego. Opisane w nich praktyki służb można nazwać torturami.
– Trudno to nazywać inaczej niż torturami i nieludzkim, poniżającym traktowaniem. To działanie absolutnie skandaliczne – podkreślił poseł Suwerennej Polski.
Warto zauważyć, że ks. Michał Olszewski nie ma pretensji do całej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ale o upokarzanie go oskarża tylko jedną grupę działającą w ramach tej formacji.
– Nie wyobrażam sobie, żeby (…) te osoby robiły to tylko i wyłącznie ze swojej inicjatywy. Tu musiało być co najmniej przyzwolenie – a sądzę: polecenie – z góry. (…) Nie mam wątpliwości, że (…) nie mogło się to dziać (…) bez zgody wyższych czynników, czyli w tym wypadku tych, którzy nadzorują ABW i tych, którzy nadzorują prokuraturę, bo to działo się na polecenie prokuratury – mówił Marcin Romanowski.
Tzw. areszt wydobywczy – a tak można nazwać to, co uczyniono ks. Michałowi Olszewskiemu – jest praktyką, którą Adam Bodnar mocno krytykował, gdy był jeszcze Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Jednak od momentu, kiedy objął stanowiska ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, nieludzkie traktowanie przeciwników politycznych najwyraźniej mu nie przeszkadza.
Zdaniem gościa „Polskiego punktu widzenia” obecna koalicja rządząca buduje „państwo bezprawia”, a działania władz związane z przejmowaniem instytucji państwowych mają charakter podobny do działań mafijnych.
radiomaryja.pl



