fot. PAP/Paweł Supernak

J. Kaczyński: Brak realizacji kontraktów zbrojeniowych to zapraszanie Rosji do agresji

Jarosław Kaczyński powiedział, że przyszłość kontraktów zbrojeniowych zawartych za rządów Prawa i Sprawiedliwości jest zagrożona. Lider Zjednoczonej Prawicy zauważył, że mechanizm, który pozwoli na odparcie ataku Władimira Putina, jest teraz niszczony.

Media informowały w tym tygodniu o możliwym ograniczeniu wydatków na obronność w najbliższych latach, jednak Ministerstwo Obrony Narodowej temu zaprzeczyło.

W tym kontekście prezes PiS, Jarosław Kaczyński, był pytany na konferencji prasowej, czy amerykańskie i koreańskie kontrakty mogą być zagrożone.

Były premier zwrócił uwagę, że zabezpieczeniem miał być system artylerii rakietowej HIMARS. Rząd Zjednoczonej Prawicy chciał zakupić 500 zestawów.

– To jest właśnie to, co miało nas zabezpieczać bez budowy armii na poziomie (jeśli chodzi o liczebność) armii koreańskiej, (liczącej – radiomaryja.pl) 550 tys. (żołnierzy – radiomaryja.pl). Drugi wariant zakładał po prostu znacznie liczniejszą armię, ale w naszych warunkach społecznych byłoby to dużo trudniejsze do zrealizowania i dużo trudniejsze do zaakceptowania przez społeczeństwo, bo to zakładałoby w istocie powrót do przymusowej służby wojskowej. Wybraliśmy wariant społecznie łatwiejszy do zaakceptowania, łatwiejszy do zrealizowania, a jednocześnie skuteczny – ale trzeba go realizować. Jeśli ktoś go nie realizuje, to po prostu zaprasza tutaj agresję – podkreślił Jarosław Kaczyński.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości wskazują, że ze strony rządzących słyszymy deklaracje kontynuacji zamówień, ale za tymi deklaracjami nie idą czyny.

Były szef MON, Mariusz Błaszczak, zwrócił uwagę, że wciąż czekamy na podpisanie umowy ws. pozyskania 96 śmigłowców Apache, a także umowę z Koreą Południową w sprawie produkcji czołgów K2 w Polsce.

RIRM

drukuj