fot. gov.pl

M. Małecki: Możemy mieć przykład tego, na czym dla naszych sąsiadów może polegać „przywrócenie demokracji i praworządności” w Polsce – na utracie szans rozwojowych Orlenu

Spójrzmy, jaką szansę możemy tracić. Orlen byłby współwłaścicielem rafinerii w Niemczech, największym właścicielem stacji paliw w Austrii i trzecim właścicielem stacji w Niemczech. Ale po co jakaś polska firma ma robić konkurencję Niemcom i Austriakom na ich terenie? Możemy mieć przykład tego, na czym dla naszych sąsiadów może polegać „przywrócenie demokracji i praworządności” w Polsce – właśnie na utracie szans rozwojowych naszej największej firmy – mówił Maciej Małecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister aktywów państwowych, komentując w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja fatalną sytuację Orlenu.

Sytuacja polskiej gospodarki po dojściu Donalda Tuska do władzy uległa zauważalnemu pogorszeniu. Zaniedbano wiele strategicznych inwestycji i spółek Skarbu Państwa. Flagowy polski koncern energetyczny, Grupa Orlen, jest przykładem fatalnego zarządzania. Można z przykrością skonstatować, iż w ciągu niecałego roku obserwujemy upadek giganta. Jak poinformował były prezes koncernu, Daniel Obajtek, spółka została zaproszona do złożenia oferty na zakup stacji amerykańskiej sieci Jet w Niemczech i Austrii, ale zarząd nie skorzystał z tej okazji.

– Niestety taka sytuacja miała miejsce. Prezes Daniel Obajtek informował o tym, że obecny zarząd Orlenu nie skorzystał z dużej szansy na rynku (…). Chodziło o to, żeby Orlen mógł odkupić od amerykańskiej firmy sieć stacji Jet w Austrii i w Niemczech, a tym samym bardzo wzmocnić swoją pozycję na tych rynkach. Przypomnę, iż za czasów Prawa i Sprawiedliwości Orlen kupił sieć stacji paliw w Austrii. Jesteśmy tam na niezłej pozycji. Orlen także zmienił na swoje logo stacje w Niemczech i też ma mocny punkt na rynku niemieckim. Jednak gdyby Orlen przejął na rynku niemieckim i austriackim sieć stacji Jet, to w Niemczech awansowałby na trzecie miejsce po BP i Shellu, natomiast w Austrii byłby na pierwszym miejscu – nawet wyprzedziłby austriacką firmę OMV. To – w mojej ocenie – może być wielki grzech zaniechania obecnego zarządu – mówił Maciej Małecki.

Orlen – największy koncern energetyczny Europy Środkowo-Wschodniej – jeszcze niedawno odnotowywał wielomiliardowe zyski, natomiast za rządów Koalicji 15 października odnotowuje on kilkumilionowe straty. Budowany przez lata potencjał spółki jest marnotrawiony. Poza odpuszczeniem szansy na wykupienie stacji Jetu, haniebnym zaniedbaniem była rezygnacja z przejęcia rosyjsko-niemieckiej rafinerii w Schwedt. Co więcej, po spotkaniu Donalda Tuska z kanclerzem Olafem Scholzem, polski premier zgodził się na zwiększenie dostaw ropy do tej rafinerii, czyli konkurenta Orlenu.

– Spójrzmy, jaką szansę możemy tracić. Orlen byłby współwłaścicielem rafinerii w Niemczech i jednocześnie Orlen byłby największym właścicielem stacji paliw w Austrii i trzecim właścicielem stacji w Niemczech. Ale po co jakaś polska firma – polski Orlen – ma robić konkurencję Niemcom i Austriakom na ich terenie? Przecież w Polsce mamy rząd, który „przywraca demokrację”, który jest lubiany na salonach europejskich (…), w Niemczech szczególnie (…). Możemy mieć przykład tego, na czym dla naszych sąsiadów może polegać „przywrócenie demokracji (…) i praworządności” w Polsce – właśnie na utracie szans rozwojowych naszej największej firmy – zwrócił uwagę poseł PiS.

Oprócz zaniedbywania spółek Skarbu Państwa problemem jest również rosnąca dziura w budżecie. Pojawiają się sygnały o powrocie luki vatowskiej.

– Okazuje się, że służby, jakie są powołane do walki z tymi, którzy są nieuczciwi wobec podatników, wobec polskiego państwa, do walki z mafiami vatowskimi, różnymi oszustwami podatkowymi, alarmują. Było mocne pismo przewodniczącej Międzyzakładowego Związku Zawodowego w Krajowej Administracji Skarbowej o tym, że działania, które podejmuje (…) obecne kierownictwo KAS, rozszczelniają system walki z tymi nieprawidłowościami i mamy bardzo dużą dziurę w budżecie, a będzie jeszcze gorzej. Przewodnicząca tego związku zawodowego jest absolutnie daleka od poglądów Prawa i Sprawiedliwości, ale w tym piśmie zaznacza, że za czasów Prawa i Sprawiedliwości, kiedy krytykowała, to kierownictwo siadało do rozmów, słuchało tych uwag i wyciągane były wnioski. Natomiast dzisiaj, po tym kiedy (…) zaalarmowała, że działania (kierownictwa – radiomaryja.pl) sprawiają, że rośnie (…) luka vatowska, niszczone są mechanizmy, które sprawiały, iż nie mieliśmy dużej przestępczości podatkowej, to jest próba wyrzucenia tej osoby z pracy – mówił gość „Aktualności dnia”.

Szefowej Międzyzakładowego Związku Zawodowego w KAS nie podoba się m.in. to, że obecnie „skarbówka” musi zapowiadać swoje kontrole, a także fakt rozmontowania Departamentu ds. Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej.

Zatrważające dane o rosnącej luce vatowskiej stanowią odpowiedź na pytania dotyczące braku środków budżetowych na służbę zdrowia czy programy socjalne.

Całość rozmowy z Maciejem Małeckim jest dostępna [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj