fot. twitter.com/mmgosiewska

M. Gosiewska: To nie jest żadna zemsta, to jest po prostu sprawiedliwość dziejowa

Ludzie, którzy gnębili opozycję, którzy są odpowiedzialni za wiele nieszczęść pobierają do dnia dzisiejszego wysokie emerytury. To jest niegodne demokratycznego państwa. W takim państwie do niedawna ciągle żyliśmy mówiła na antenie Radia Maryja, posłanka PiS Małgorzata Gosiewska.

Rząd RP przyjął w ubiegły czwartek projekt nowelizacji ustawy deubekizacyjnej. Zakłada on obniżenie emerytur byłym funkcjonariuszom urzędu bezpieczeństwa. Poseł Małgorzata Gosiewska

Wcześniej w naszym kraju podejmowano próby wprowadzenia deubekizacji, jednak w 1992 roku rozwiązano rząd Jana Olszewskiego, a później takie próby zatrzymały decyzje ówczesnego prezydenta Lecha Wałęsy. Zdaniem poseł Małgorzaty Gosiewskiej są to konsekwencje porozumień zawartych po 1989 roku.

– To są pokłosia „Okrągłego Stołu” i tzw. porozumień zawartych wtedy z komunistami, zgody na to, by żadna krzywda w naszym państwie im się nie stała. To są ludzie, którzy powinni trafić do więzień. Nie trafili, mało tego przez te wszystkie lata cieszyli się przywilejami emerytalnym, w sytuacji, kiedy ludzie walcząc o to, byśmy żyli w demokratycznym państwie, cierpią biedę, umierają w nędzy, są eksmitowani ze swoich mieszkań – znam wiele takich przypadków, postaram się indywidualnie pomagać. Mam nadzieję, że wkrótce doczekamy się takich rozwiązań, które pozwolą im godnie żyć – mówiła Małgorzat Gosiewska.

Posłanka Prawa i Sprawiedliwości przytoczyła statystyki odnośnie do wysokości emerytur były funkcjonariuszy UB.

– Do tej pory z danych, które uzyskaliśmy wynika, iż są ludzie, którzy pracowali dla służby bezpieczeństwa naszego kraju, ale rządzonego faktycznie nie przez Polaków, są osoby, które pobierają nawet 19 tys. emerytury. Z tych danych wynika, że ponad sto osób pobiera emeryturę od 9 do 12 tys. złotych. Ponad tysiąc byłych Ubeków pobiera emeryturę rzędu 6 do 9 tys. złotych i prawie dwanaście tysięcy od 3 do 6 tysięcy złotych. To są olbrzymie kwoty w sytuacji, kiedy popatrzymy na byłych działaczy Solidarności i opozycji, którzy żyją za 500, 600, za 900 złotych i muszą sobie radzić. To jest naprawdę niemoralne – zauważyła Małgorzata Gosiewska.

Przyjęta przez rząd ustawa obniżyła kilkunastotysięczne emerytury byłych funkcjonariuszy UB do ok 2 tysięcy złotych. Pani poseł Gosiewska odnosząc się do problemu wysokości emerytur działaczy Solidarności i opozycji, wyraziła nadzieję, że również tą sprawą już niedługo zajmie się rząd.

RIRM

drukuj