fot. Tomasz Strąg

M. Błaszczak: Polska definitywnie wyszła z postsowieckiej strefy wpływów

W programie „Rozmowy niedokończone” na antenie telewizji Trwam i Radia Maryja posłowie Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak i Joachim Brudziński wskazali, że obecność wojsk amerykańskich w Polsce to przełomowy moment w historii polskiej i symboliczne przypieczętowanie przynależności Polski do tzw. zachodu Europy. Politycy odnieśli się również do kryzysu parlamentarnego.

Przyjazd amerykańskich wojsk do Polski to historyczna chwila– wskazał szef MSWiA Mariusz Błaszczak.

Obecność wojsk amerykańskich powoduje, że Polska jest krajem realnie bezpiecznym. Jakakolwiek agresja ze strony naszego wschodniego sąsiada jest dzięki temu niemożliwa. Niemożliwa jest powtórka z tego, co niedawno działo się na Ukrainie. (…) Oczywiście to my sami musimy zadbać o swoje bezpieczeństwo. Wojsko polskie musi być dobrze doposażone i zagwarantować nam bezpieczeństwo, ale obecność armii USA jest gwarantem naszego bezpieczeństwa. Jest to sytuacja epokowa, bo formalnie skończył się czas, w którym Polska była zawieszona między Wschodem a Zachodem. To jest przypieczętowanie naszej obecności na Zachodzie, a nie na Wschodzie. To jest ostateczne wyjście z postsowieckiej strefy wpływów – podkreślił polityk.

Nie byłoby wojsk Stanów Zjednoczonych w Polsce, gdyby polska armia się nie modernizowała – dodał wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński.

Nie byłoby tej obecności, gdyby polska armia nie zmieniała się z armii, w której było więcej wodzów niż Indian, bo stosunek szeregowców, podoficerów i oficerów niższego szczebla do oficerów wyższego szczebla i generałów był rozchwiany. Decyzja rządu amerykańskiego o obecności ich wojsk na naszym terenie zadaje kłam opowieści, która toczy się tu od przeszło roku, że rządy Prawa i Sprawiedliwości to gwałtowne pogorszenie naszych relacji w ramach NATO czy Unii Europejskiej. To również kłam opowieści mówiących o tym, że Antoni Macierewicz prowadzi nieodpowiedzialną politykę wobec polskiej armii. To wszystko jest bzdurą. Przyjazd wojsk amerykańskich do Żagania jest najlepszym dowodem na to, jakim sukcesem był Szczyt NATO w Warszawie – wskazał Joachim Brudziński.

Obecność amerykańskich wojsk gwarantuje bezpieczeństwo zewnętrzne, ale jako szef resortu spraw wewnętrznych chciałbym zaznaczyć, że Polska jest także krajem bezpiecznym wewnętrznie – dodał Mariusz Błaszczak.

To, co dzieje się za naszymi zachodnimi granicami, a więc akty terrorystyczne, stan wyjątkowy we Francji, tych zjawisk w Polsce nie ma. Nie musimy się bać, że takie sytuacje będą miały u nas miejsce. Rząd Prawa i Sprawiedliwości nie zrealizuje zobowiązania, jakie przyjął rząd koalicji PO-PSL, dotyczącego przyjęcia tysięcy emigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że należy wiązać falę emigracji do Europy z zagrożeniem terrorystycznym – powiedział minister spraw wewnętrznych.

To nie jest tak, że rząd Prawa i Sprawiedliwości odcina się od pomocy dla uchodźców – dodał.

My pomagamy tym ludziom tam, gdzie jest źródło ich problemów, a więc m.in. w Libanie czy w Jordanii. Jesteśmy solidarni również wobec naszych partnerów w Unii Europejskiej poprzez to, że nasi strażnicy graniczni przede wszystkim dbają o granice zewnętrzne Unii Europejskiej, ale także 19 naszych strażników wciąż jest na granicy bułgarsko-tureckiej – mówił w programie „Rozmowy niedokończone” Mariusz Błaszczak.

Wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński odniósł się także do kryzysu parlamentarnego w Sejmie.

Trudno jednoznacznie ocenić, kto jest wygranym całej tej sytuacji. Jednego możemy być natomiast pewni, przegranym jest wizerunek polskiego Sejmu, parlamentu i polskiego posła. Za taki wizerunek w oczach nie tylko Polaków, ale i ludzi z zagranicy, nie odpowiada większość parlamentarna. Za to odpowiada opozycja. Grzegorz Schetyna mówi o tym, że protest w Sejmie zakończył się sukcesem opozycji. Śmiem twierdzić, że jest to dość gorzki sukces dla partii opozycyjnych, bo było to uhonorowaniem ich samokompromitacji i upadku wizerunku w oczach ich własnego elektoratu. Ale zakończenie tego kryzysu to przede wszystkim sukces wszystkich Polaków, bo został uchwalony budżet – powiedział wicemarszałek Sejmu.

Minister Mariusz Błaszczak wskazał, dlaczego obecnej opozycji nie podoba się uchwalony legalnie budżet i skąd ich protesty.

Kiedy rządziła dzisiejsza opozycja, mówiła, że rządu polskiego na nic nie stać. Nie stać Polski na to, aby wspomóc rodziny i dzieci – to rząd Prawa i Sprawiedliwości zrealizował program „500 plus”. Nie stać Polski na to, aby wspomóc budownictwo mieszkaniowe – to rząd PiS-u realizuje program Mieszkanie plus. Mówiąc wprost, opozycja chciała zabrać ludziom te 500 zł. Do tego to miało prowadzić. Twierdząc, że budżet jest nielegalny chcą zabrać ludziom pieniądze. Oni twierdzili, że trzeba podnosić wiek emerytalny – rząd PiS-u powrócił do dawnego wieku emerytalnego. Na to wszystko są pieniądze i ten budżet jest dobry. Uchwalony budżet daje możliwości rozwojowe Polsce – podkreślił minister spraw wewnętrznych.

RIRM

drukuj