fot. flickr.com

Luka vatowska przekroczyła 250 mld zł w ciągu 8 lat

W ciągu 8 lat luka vatowska przekroczyła 250 mld zł. Nie była widoczna, ponieważ brakujące środki finansowe poprzednia ekipa rządząca rekompensowała zaciąganiem długu publicznego.

– Gdybyśmy spojrzeli na dług publiczny w Polsce w 2007 r., on się wahał w granicach 500 mld zł., natomiast po 8 latach rządzenia zbliżył nam się do prawie biliona zł., a więc dwukrotnie wzrósł. To była skala tej patologii, dlatego dobrze, że taka komisja powstała – mówi dr Lech Janczuk z komisji ds. VAT.

Komisja będzie starała się wyjaśnić, kto stał za procederem wyłudzania podatku i dlaczego nie zrobił nic, by go uszczelnić.

– Tych wątków wyodrębniliśmy wstępnie 10. Przykładowe z nich to kwestia monitoringu i recepcji do polskiego prawa, rozwiązań wprowadzanych dla uszczelniania podatków w innych państwach – informuje Marcin Horała, przewodniczący komisji śledczej ds. wyłudzeń VAT.

Pytania na tej podstawie Marcin Horała będzie chciał zadać pierwszym świadkom, którzy staną przed komisją najprawdopodobniej już w październiku. A mają to być Prof. Witold Modzelewski i były minister finansów Jan Vincent Rostowski. [czytaj więcej] 

Sam prof. Modzelewski podkreśla, że wielokrotnie – jako ekspert w zakresie podatków – zwracał uwagę ówczesnym rządzącym na rosnącą skalę wyłudzania podatku VAT w Polsce.

– W żaden sposób nie odpowiadałem za ten podatek w tym czasie. No bo wtedy ktoś musiał tworzyć przepisy, potem je projektować. Nie byłem sprawcą, ani nie uczestniczyłem w tym, stąd nie będzie konfliktu interesów i jako osoba oceniająca ten czas, mogę zachować najdalej idący obiektywizm – uważa ekonomista.

Komisja podejmie także wątek karny ścigania przestępców podatkowych. Dlatego też przesłuchani zostaną dwaj byli ministrowie sprawiedliwości – Zbigniew Ćwiąkalski i Andrzej Czuma, a także b. prokurator generalny Andrzej Seremet.

Oprócz komisji sprawą karuzeli vatowskiej zajmuje się także prokuratura.

– Miliardy złotych zabezpieczone, bandyci siedzą w więzieniach, uciekają z Polski. To jest efekt tego, że bandyci, przestępcy zaczęli się bać polskich prokuratorów. A ludzie uczciwi zaczęli nam wierzyć – wskazuje Bogdan Święczkowski, Prokurator Krajowy.

Platforma Obywatelska twierdzi, że komisja powinna wydłużyć okres badania wyłudzeń podatkowych do 2018 r. i przed nią chce postawić m.in. wicepremiera Jarosława Gowina oraz premiera Mateusza Morawieckiego.

– Nieopatrznie zakres komisji wyznaczyła większość PiS-owska na listopad 2015r., więc do końca listopada 2015 r., a wtedy już Mateusz Morawiecki był ministrem, był wicepremierem rządu polskiego. Uważam, że Mateusz Morawiecki na pewno powinien zostać wezwany przed komisję – ocenia Zbigniew Konwiński, poseł PO.

Ten zarzut odrzuca premier i przytacza sumy, jakie wpłynęły do budżetu państwa z tytułu podatku VAT.

– W roku 2016, na koniec roku 126,6 mld zł. Na koniec tego roku planowane jest 167 mld i ten wynik będzie wykonany, a więc różnica, zaokrąglając to 40 mld zł – mówi szef rządu.

Wyłudzanie podatku VAT miało miejsce nie tylko w latach 2007 – 2015, także w latach ’90-tych. Również ten czas powinien stać się przedmiotem śledztwa komisji – zaznacza ekonomista Conrad Gadomski. Jednak czy jest szansa, by zdefraudowane środki wróciły do budżetu państwa?

– Skala wielkości środków finansowych, które były defraudowane była tak duża, że moim zdaniem, aby tę sprawę wyjaśnić dogłębnie i aby chociaż częściowo odwrócić efekty tych zaniedbań, potrzeba lat – tłumaczy ekonomista.

Szansa na powrót tych środków do budżetu państwa wciąż istnieje.

TV Trwam News/RIRM

drukuj