(fot.PAP)

Łotwa 18. krajem strefy euro

Łotwa wstępuje dziś do strefy euro i będzie 18. krajem, który zastąpi swoją walutę narodową – łata – wspólną walutą europejską. Na krok ten władze w Rydze zdecydowały się, choć poparcie Łotyszy dla wprowadzenia euro wynosi jedynie 25 procent.

Chwilę po północy z 31 grudnia na 1 stycznia premier Łotwy Valdis Dombrovskis zamierza w towarzystwie premiera Estonii Andrusa Ansipa, która euro przyjęła w 2011 r., uroczyście wyjąć z bankomatu państwowego banku Citadele Banka w Rydze nową walutę. W ceremonii uczestniczyć będą także minister finansów Andris Vilks i prezes Banku Łotwy Ilmars Rimszevics.

Według agencji BNS chęć wypłaty nowej waluty z bankomatu w noc sylwestrową wyraziło 30 procent Łotyszy. Łotwa jest czwartym krajem w Europie Środkowo-Wschodniej, która wstępuje do strefy euro. Wcześnie zrobiły to już Słowenia, Słowacja i Estonia. Euro, jako wspólna waluta europejska, zostało wprowadzone 1 stycznia 1999 roku w formie transakcji bezgotówkowych, a od 1 stycznia 2002 roku w formie gotówkowej w Austrii, Belgii, Finlandii, Francji, Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Luksemburgu, Niemczech, Portugalii i we Włoszech. Później do strefy euro przystąpiły: Grecja w 2002 r., Słowenia w 2007 r., Cypr i Malta w 2008 r., Słowacja w 2009 r. i Estonia w 2011.

Licząca niewiele ponad dwa miliony ludności Łotwa, która w latach 2008-2009 pogrążona była w głębokiej recesji, gdy jej PKB spadł o 25 procent, podjęła zdecydowane działania, w tym drakońskie oszczędności i przy wsparciu finansowym ze strony UE i MFW, zdołała przystosować swą gospodarkę do wejścia do strefy euro. Spełniła wszystkie kryteria z Maastricht. Inflacja w tym roku ma wynieść 0,4 proc., co spełnia kryterium stabilności cen, deficyt finansów publicznych – 1,5 procent, a dług publiczny 42 proc. PKB. Według ministra finansów Andrisa Vilksa wzrost gospodarczy kraju wyniesie w 2013 roku 4,2 procent, najwięcej wśród członków UE.

Na początku maja 2005 roku Łotwa przystąpiła do mechanizmu ERM2, co oznaczało, że władze kraju zobowiązały się do utrzymania wahań kursu łata w granicach +/- 1 proc. w stosunku do kursu euro. W ciągu ostatnich dwóch lat kurs łata utrzymywał się w tych granicach. Oznacza to, że kraj spełnił także kryterium walutowe wejścia do strefy euro. Według Komisji Europejskiej, która w maju opublikowała raport o gotowości Łotwy do przyjęcia euro w 2014 roku, łotewska gospodarka jest dobrze zintegrowana z gospodarką UE poprzez handel i rynek pracy. Przyciąga też bezpośrednie inwestycje zagraniczne.

Także system finansowy kraju jest zintegrowany z systemem finansowym UE, głównie ze względu na duży udział kapitału zagranicznego w systemie bankowym. Premier Valdis Dombrovskis uważa, że przyjęcie euro pomoże łotewskiej gospodarce zwiększyć eksport i zaufanie inwestorów zagranicznych. „Nie sądzę, aby były poważne problemy (po wstąpieniu do strefy euro). Wiele nauczyliśmy się na przykładzie Estonii, gdzie ceny wzrosły wtedy jedynie w granicach 0,2-0,3 procent” – powiedział ostatnio minister Vilks w wywiadzie telewizyjnym.

„Nasz wydział finansów jest przygotowany. Sądzę, że potrzeba trzech-czterech miesięcy, aby przystosować się do nowej sytuacji. Jesteśmy przygotowani na pomoc ludziom – zwłaszcza starszym” – wyjaśniła AFP Diana Indzere, szefowa służb socjalnych w miasteczku Sigulda, 50 km na północ od Rygi. Obawy przed wstąpieniem do strefy euro ma jednak znaczna część mieszkańców Łotwy. 56-letnia Leonarda Timofejeva, która mieszka z 25-letnim synem w wiosce Krivi, uważa, że euro nie ułatwi jej życia. „Wszyscy oczekują, że w styczniu ceny wzrosną” – mówi. Otrzymuje płacę minimalną równowartości 284 euro miesięcznie. Obawia się, że nie przyzwyczaiła się do przeliczania cen z łatów na euro. „Myślę o cenach w łatach, więc kiedy widzę cenę mleka w euro, wydaje mi się wysoka” – powiedziała. Obecnie jedno euro to 0,7 łata.

Jej syn syn Arkadijs pracuje dorywczo. Dla niego przyjęcie euro jest przykładem zmian zachodzących na Łotwie od upadku Związku Radzieckiego w 1991 roku. „Od moich urodzin już po raz czwarty zmieniamy pieniądze – rubel rosyjski, rubel łotewski, łat i euro. Mam nadzieję, że euro będzie na dłużej, lecz kto wie, może pewnego dnia też będzie zmienione” – powiedział.

Ich sąsiadka, 62-letnia Anita Dabola, jest bardziej pozytywnie nastawiona do europejskiej waluty. „Wszystko, co może nas zbliżyć do Zachodu jest dobrą rzeczą” – mówi, robiąc aluzję do wielkiego wschodniego sąsiada. Z ostatnich sondaży przeprowadzonych w grudniu na Łotwie jedynie 25 procent Łotyszy popiera zastąpienie łata przez euro, 58 procent jest przeciwnych, a reszta nie ma zdania.

PAP

drukuj