fot. flickr.com

Litwa boi się o obywateli; „Nie wyjeżdżajcie do Rosji”

Litewskie służby bezpieczeństwa apelują o niewyjeżdżanie do Rosji obywateli, którzy po ogłoszeniu przez ten kraj niepodległości, odmówili w latach 90-91 służby w wojsku radzieckim. Jak podkreślono w Rosji grozi im niebezpieczeństwo.

Co więcej odradza się też wyjazdów na Białoruś i do innych państw niebędących członkami UE i NATO.

Prokuratura Generalna Litwy poinformował, że Rosja zwróciła się o pomoc prawną w sprawie obywatela Litwy, który odmówił służby w wojsku radzieckim. Prośba jednak nie zostanie spełniona.

To świadczy o tym, że Rosjanie prowadzą wszystkimi możliwymi sposobami wojnę, ta wojna nie dotyczy już tylko Ukrainy – podkreśla poseł Marek Opioła. Członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych przypomina porwanego funkcjonariusza estońskiego kontrwywiadu.

– Mamy też informacje o Naddniestrzu, o tym co się dzieje przy granicach z Ukrainą. W związku z tym mamy do czynienia z ogromną ekspansją pułkownika Putina na kraje nadbałtyckie. Widać też, że Ukraina mu nie wystarcza i że to jest to, o czym mówił śp. prezydent Lech Kaczyński w Gruzji: że następna będzie najprawdopodobniej Ukraina i kraje nadbałtyckie – zaznaczał poseł Marek Opioła.      

Według danych Ministerstwa Ochrony Kraju Litwy, po 11 marca 1990 r. od przymusowej służby w wojsku radzieckim uchyliło się 1562 mieszkańców Litwy.

67 spośród nich zostało schwytanych i wywiezionych do jednostek wojskowych, 20 trafiło do więzień. 1465 młodych mężczyzn zdołało się ukryć.

RIRM

drukuj