List prezydenta Baracka Obamy do prezydenta Bronisława Komorowskiego

Drogi Panie Prezydencie,


Dziękuję za Pański list z 30 maja. Byłem dumny, mogąc uhonorować Jana Karskiego Medalem Wolności, najwyższym cywilnym odznaczeniem naszego państwa. Moja decyzja, by to uczynić, odzwierciedlała wielki szacunek, jakim u Amerykanów cieszy się nie tylko wielki polski patriota, ale także nadzwyczajne poświęcenie narodu polskiego w trakcie nazistowskiej okupacji w drugiej wojnie światowej. Wspominając o „polskim obozie śmierci”, a nie o „nazistowskim obozie śmierci w okupowanej przez Niemcy Polsce”, omyłkowo użyłem zwrotu, który przez lata wywoływał cierpienie u wielu Polaków i w związku z którym Polska słusznie podjęła kampanię na rzecz wyeliminowania go z publicznego dyskursu na całym świecie. Żałuję błędu i zgadzam się, że moment ten stanowi okazję, by zapewnić, że obecne i przyszłe pokolenia znają i będą znać prawdę. Jak wszyscy wiemy, naród polski doznał straszliwych cierpień pod brutalną nazistowską okupacją podczas drugiej wojny światowej. Dążąc do swych celów zniszczenia narodu polskiego i kultury polskiej oraz eksterminacji europejskich Żydów, naziści zabili około sześciu milionów polskich obywateli, w tym trzy miliony polskich Żydów podczas Holokaustu. Dzielność Polaków w podziemnym ruchu oporu jest jedną z historycznych wielkich kart bohaterstwa i odwagi. Ponadto po prostu nie było „polskich obozów śmierci”. Ośrodki zabijania w Auschwitz-Birkenau, Bełżcu, Treblince i gdzie indziej w okupowanej Polsce były budowane i prowadzone przez reżim nazistowski. Odwrotnie, wielu Polaków ryzykowało swe życie – i oddało swe życie – by ocalić Żydów przed Holokaustem.
To dlatego złożyłem hołd polskim ofiarom Holokaustu w trakcie mojej wizyty w amerykańskim Muzeum Pamięci Holokaustu w kwietniu. To dlatego miałem zaszczyt złożyć hołd przy Grobie Nieznanego Żołnierza oraz pomniku Bohaterów Getta podczas mojej wizyty w Warszawie w roku ubiegłym. I to dlatego z okazji 65. rocznicy wyzwolenia Auschwitz-Birkenau w 2010 roku wyraziłem uznanie rządowi i narodowi polskiemu za opiekę nad miejscem takiego bólu, by promowało ono upomnienie i naukę dla świata.
Dobrze są mi znane więzy przyjaźni między obu naszymi krajami. Byłem dumny, mogąc powitać Pana na szczycie NATO w moim rodzinnym mieście, gdzie mieszka największa polska wspólnota na świecie poza Warszawą. Jako prezydent pracowałem z Panem na rzecz wzmocnienia trwałych powiązań między naszymi państwami, by nasz sojusz stał się silniejszy niż kiedykolwiek. Polska jest jednym z najsilniejszych i najbliższych sojuszników Ameryki. Byliśmy zjednoczeni, stawiając czoła wyzwaniom XXI wieku w Europie i na całym świecie, i jestem przekonany, że pracując wspólnie, możemy zapewnić, by nienaruszalne więzi przyjaźni i solidarności tylko się umacniały przez następne dni i lata.

drukuj