Szkoła człowieczeństwa

Do odkrycia na nowo rodziny jako zasadniczego dobra ludzkości, które jest współczynnikiem i znakiem prawdziwej i stabilnej kultury służącej człowiekowi, wezwał wczoraj Ojciec Święty, który przybył na VII Światowe Spotkanie Rodzin w Mediolanie


„Mediolan – miasto życia”, „Benedetto!”, „Viva Papa!”. Tymi hasłami wczoraj po południu powitali Benedykta XVI zarówno mieszkańcy miasta, jak i przede wszystkim goszczące tam od kilku dni rodziny z całego świata. Wzdłuż trasy przejazdu z lotniska witały Ojca Świętego oklaskami i okrzykami rzesze wiernych, a na samym tylko placu katedralnym oczekiwało go 100 tysięcy osób. Papieża przywitali arcybiskup Mediolanu ks. kard. Angelo Scola i burmistrz miasta Giuliano Pisapia. Metropolita mediolański w przemówieniu powitalnym zwrócił uwagę na ogromne dziedzictwo swej diecezji. – W ciągu wieków dojrzewała tutaj kultura ludu pracowitego, gościnnego i wspaniałomyślnego. Ludu dumnego ze swojej odrębności, która jest karmiona i strzeżona przez ryt ambrozjański – mówił.
W swym pierwszym przemówieniu Ojciec Święty przypominał o głębokiej wierze mieszkańców regionu. – Także dziś Mediolan jest powołany do odkrycia na nowo tej swojej pozytywnej roli, będąc zwiastunem rozwoju i pokoju dla całych Włoch – wskazał Papież. Podkreślił również, że wiara w Jezusa Chrystusa musi ożywiać całą tkankę życia, zarówno osobistego, jak i wspólnotowego, prywatnego, jak i publicznego, bo to jedyna droga do trwałego i autentycznego dobrobytu, począwszy od rodziny – zasadniczego dobra ludzkości.

Fenomen ludzkości
Rodzina jest uniwersalnym fenomenem w historii rodzaju ludzkiego, jest pierwszą szkołą człowieczeństwa. Zaznaczył to wczoraj w czasie VII Światowego Spotkania Rodzin ks. kard. Ennio Antonelli.
Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny, podsumowując kończący się kongres teologiczno-pastoralny, który poprzedzał przybycie do Mediolanu Ojca Świętego Benedykta XVI, zapewniał, że chrześcijański wzór rodziny to ideał nie tylko piękny, ale możliwy do zrealizowania. Niestety, dziś mamy do czynienia z kryzysem, który niepokoi narody. Nie jest to tylko kryzys ekonomiczny, ale dużo głębszy, to kryzys antropologiczny i kulturowy. – Indywidualistyczna kultura, utylitarystyczna i konsumistyczna, relatywistyczna, przenika zwyczaje, komunikację medialną, ekonomię i politykę, wpływa też na rodzinę – wskazywał.

Godna praca
Podczas kongresu mówiono przede wszystkim o rodzinie ujętej głównie w aspekcie antropologicznym i biblijnym, ale także socjologicznym. W jednym z wystąpień poświęconych aspektowi rodziny i pracy w perspektywie wiary ks. kard. Dionigi Tettamanzi zwrócił uwagę na „rewolucję antropologiczną i ekonomiczną” dokonującą się w perspektywie jedynie użyteczności konkretnego człowieka. W tym kontekście były arcybiskup Mediolanu mówił o potrzebie spojrzenia na rodzinę i pracę w świetle bezinteresowności i prymatu relacji międzyludzkich. – Dzisiaj powszechnie bierze się pod uwagę jedynie relację pomiędzy człowiekiem i jego pracą. Mało kto rozważa temat rodziny w jej relacji do pracy i do świętowania – stwierdził.

Chrześcijańska niedziela
Bardzo mocny akcent w czasie mediolańskiego spotkania położono na konieczność poszanowania niedzieli. – To iluzja, kiedy chcemy być rodziną chrześcijańską bez uczestniczenia w niedzielnej Mszy św. – podkreślał ks. kard. Antonelli. Akcentował konieczność przykładu ze strony rodziców także w tym względzie. – Rodziny Nigerii gromadzą się w niedzielę na Mszy św., ryzykując często życie – wskazywał. – Chcemy być solidarni ze wszystkimi prześladowanymi, ale najlepszym wyrazem tej solidarności jest naśladowanie ich przykładu – mówił. Przypomniał, że niedziela powinna być dniem poświęconym Bogu i aktywnościom, które sprzyjają umacnianiu więzi rodzinnych.
Państwa europejskie w dużej mierze doświadczają laicyzacji niedzieli, poświęcając ją pracy, zakupom, pomijając czas dla rodziny. Jednak jest to dzień niezwykle ważny w wielu państwach, szczególnie kontynentu Ameryki Łacińskiej czy Afryki. Junia Imuccundiva z Zimbabwe, która przyjechała do Mediolanu z prawie 40-osobową grupą rodzin, zwróciła uwagę, że w jej kraju bardzo ważne jest wspólne spędzanie czasu. – Dziś wiele mówiło się o świętowaniu. U nas każda niedziela jest poświęcona Bogu – podkreśliła. – Rano idziemy całą rodziną do kościoła, a potem wracamy do domu na posiłek. To czas dla Boga, ale i dla nas, rodziców i dzieci – dodała. Niedziela zajmuje szczególne miejsce również w sercach mieszkańców Ameryki Środkowej i Południowej. – Każda niedziela to dla nas dzielenie Stołu Eucharystycznego, a potem wspólnego stołu, gdzie z rodzicami i dziadkami spotykamy się na obiedzie – wyznaje Youanny Javier, student z Republiki Dominikany. Ksiądz arcybiskup Oscar Julio Vian Morales SDB, metropolita Santiago de Guatemala, podkreślał przywiązanie mieszkańców Gwatemali do rodziny i do szczególnego przeżywania święta. – Mimo trudności dzięki Bogu nasze rodziny troszczą się o wspólne świętowanie i pielęgnowanie więzi rodzinnych – powiedział ks. abp Vian Morales.
Kulminacyjnym punktem światowego spotkania rodzin będzie niedzielna Msza św. z Benedyktem XVI, na której organizatorzy spodziewają się miliona osób. Rodziny, spotykając się z Następcą św. Piotra, oczekują na słowa wsparcia, nadziei i zapewnienia o bliskości i modlitwie.


drukuj