Lider węgierskiej opozycji grozi Ziobrze i Romanowskiemu. Zapowiada ekstradycję
Lider węgierskiej opozycji Peter Magyar zapowiedział, że w przypadku przejęcia władzy jego rząd dokona ekstradycji polskich polityków przebywających na Węgrzech. Chodzi o byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę oraz byłego wiceszefa tego resortu Marcina Romanowskiego, którzy otrzymali od Budapesztu azyl polityczny.
Peter Magyar oświadczył, że jeśli jego frakcja zwycięży w kwietniowych wyborach, to politycy zostaną wydani stronie polskiej już pierwszego dnia urzędowania nowego gabinetu. Zapowiedź ta padła niedługo po spotkaniu lidera Tiszy z premierem Donaldem Tuskiem.
Europoseł PiS, Piotr Müller, ocenił, że węgierski polityk skupia się na sporach politycznych zamiast na realnych problemach, z którymi borykają się mieszkańcy jego kraju.
– Potencjalny kandydat na premiera – bo najpierw trzeba wygrać wybory – zamiast zajmować się sprawami kraju, zamiast zajmować się sprawami polepszenia potencjalnego życia Węgrów, być może reformami na Węgrzech, zajmuje się tematami politycznymi. Być może jest to konsekwencja rozmowy tego właśnie polityka z premierem Donaldem Tuskiem. Uczą się od siebie, w jaki sposób „rządzić krajem”, czyli w jaki sposób robić igrzyska polityczne zamiast rzeczywistego rządzenia – powiedział europoseł.
Do deklaracji lidera węgierskiej opozycji odniósł się też jeden z obrońców posła Zbigniewa Ziobry. Mecenas Bartosz Lewandowski przypomniał, że o wydaniu osoby w ramach Europejskiego Nakazu Aresztowania decyduje sąd, a nie politycy.
Zwrócił uwagę, że realizacja zapowiedzi Petera Magyara mogłaby oznaczać polityczną ingerencję w wymiar sprawiedliwości.
RIRM



