fot. PAP/EPA

Liban: od 10 dni trwają antyrządowe protesty

Ktoś chce wywołać wojnę domową w Libanie – stwierdził przywódca Hezbollahu. Od 10 dni trwają tam antyrządowe protesty. W tym tygodniu doszło do starć między demonstrantami a Hezbollahem. Przywódca islamskich szyitów ostrzegł, że strajki, które ogarnęły cały Liban mogą doprowadzić do chaosu, upadku władzy i wojny. W piątek na drogach pojawiły się liczne barykady ustawione przez demonstrantów.

Siły międzynarodowe podejmują działania na wypadek konfliktu zbrojnego. Do Libanu mają też wrócić w ramach misji pokojowej polscy żołnierze.

W tym kontekście dr Jan Wiśniewski, ekspert ds. stosunków międzynarodowych, mówił na antenie Telewizji Trwam o znaczeniu polskich kontyngentów za granicą.

– W ostatnim okresie premier Morawiecki i minister spraw zagranicznych Czaputowicz podkreślają uwagę kierunków tych misji ONZ, między innymi dlatego zdecydowano o powrocie polskiej misji wojskowej ONZ do Libanu. To jest bardzo ważne. To jest miejsce, gdzie te kontyngenty polskie stacjonowały już bardzo długi czas, od lat 60., więc to w pewien sposób buduje też znaczenie państwa polskiego jako dawcy pokoju – stwierdził dr Jan Wiśniewski.

Polscy żołnierze powrócą do Libanu po 10-letniej przerwie. Łącznie w ramach misji ma tam służyć około 250 naszych żołnierzy.

RIRM

drukuj