fot. PAP/EPA

Liban: przynajmniej 15 zabitych, dziesiątki rannych w izraelskich ostrzałach

Co najmniej 15 osób zginęło i kilkadziesiąt zostało rannych w izraelskich ostrzałach na południu Libanu – poinformowało ministerstwo zdrowia w Bejrucie. Żołnierze otworzyli ogień do ludzi, którzy próbowali wrócić do kilku miejscowości wciąż zajmowanych przez Izraelczyków.

Resort informował wcześniej o 11 zabitych i 83 rannych. Ministerstwo zaznaczyło, że wśród ofiar śmiertelnych jest jeden libański żołnierz i trzy kobiety.

Setki mieszkańców przygranicznych wiosek utworzyły w sobotę rano piesze i samochodowe konwoje, w których próbowali wejść do swoich miejscowości – relacjonowali obecni na miejscu dziennikarze AFP.

Media publikowały nagrania ludzi zbliżających się do izraelskich wozów bojowych z flagami libańskiej organizacji terrorystycznej Hezbollah i fotografiami byłego przywódcy tej grupy, Hasana Nasrallaha, zabitego w izraelskim ataku we wrześniu 2024 roku.

Izraelskie siły zbrojne przekazały, że otworzyły ogień do „podejrzanych osób, zbliżających się do żołnierzy”. Dodano, że w tłumie osób, które starały się dotrzeć do przygranicznych wsi byli też „prowadzący prowokacje” bojownicy Hezbollahu.

Wcześniej wojsko nakazało mieszkańcom południa Libanu, by trzymali się z dala od izraelskich oddziałów i na razie nie wracali do zajmowanych przez nie miejscowości.

Armia izraelska wciąż stacjonuje na południu Libanu, mimo upłynięcia w niedzielę terminu, do którego powinna się wycofać z tego terenu.

Obowiązujące od 27 listopada 2024 r. zawieszenie broni między Izraelem a Hezbollahem zakłada wstrzymanie walk na 60 dni. W tym czasie siły izraelskie miały wycofać się z południa Libanu, podobnie jak bojownicy Hezbollahu wraz z uzbrojeniem, zaś ich miejsce miała zająć armia libańska.

Izrael twierdzi jednak, że warunki te nie zostały całkowicie spełnione, dlatego wojsko musi pozostać na spornym terenie do czasu oczyszczenia go z Hezbollahu i przejęcia kontroli przez armię libańską.

Wspierany przez Iran Hezbollah od dekad kontrolował południe Libanu, z którego przez lata z różną intensywnością walczył z Izraelem. Po wybuchu wojny w Strefie Gazy grupa zaczęła regularnie atakować Izrael, co jesienią 2024 r. doprowadziło do otwartej wojny i inwazji wojsk izraelskich na południe Libanu.

Według resortu zdrowia w Bejrucie, od jesieni 2023 r. w izraelskich atakach zginęło ponad 3,8 tys. Libańczyków. Władze informowały, że z powodu walk z domów uciekło nawet 1,2 mln z około 5,5 mln mieszkańców kraju.

PAP

drukuj