fot. TV Trwam News

L. Żebrowski: Krok w polepszeniu relacji z Polską należy do strony ukraińskiej

Strona polska jest otwarta, nie wstrzymuje badań, publikacji, nie prowadzi szowinistycznej polityki historycznej […]. Natomiast krok należy do strony ukraińskiej. Bez tego kroku z ich strony właściwie nic się nie będzie działo – powiedział w rozmowie z red. Szymonem Kozupą z TV Trwam historyk i publicysta dr Leszek Żebrowski.

Dr Leszek Żebrowski odniósł się do ataku na polski konsulat w Łucku na Ukrainie. W jego opinii za ten incydent nie jest odpowiedzialna Rosja, lecz siły wewnętrzne.

– Strona ukraińska, która powinna to wyjaśniać, cały czas lansuje wersję, że to są wszystko prowokacje zewnętrzne, że to robi Rosja, ale to trzeba udowodnić. Wiemy, jakie są nastroje radykalne w ukraińskich środowiskach nacjonalistycznych. Jestem przekonany, że przynajmniej większość tego typu rzeczy to jest dzieło wewnętrzne – ocenił publicysta.

Historyk poruszył również kwestię dojścia do prawdy w relacjach polsko-ukraińskich oraz wyjaśnienia zaszłości historycznych między oboma krajami. Jak zaznaczył ekspert, w tym celu pewne kroki musi podjąć strona ukraińska. Są ludzie, którzy chcą prawdy, ale ich głos jest wyciszany – dodał.

– Są osoby ze strony ukraińskiej, są historycy, są środowiska, które chcą prawdy, ale one są w mniejszości. Są tłumione cały czas. Musi być natomiast radykalny krok ze strony państwa ukraińskiego. To nie może być pozorowanie, że to było w ramach obustronnych relacji. Z dwóch stron dochodziło od ekscesów – akcentował dr Żebrowski.

Publicysta wskazywał, że ważnym elementem w celu polepszenia relacji polsko- ukraińskich jest dojście do prawy w kwestii ludobójstwa Polaków na Wołyniu. To ludobójstwo cechowało się szczególną bezwzględnością i okrucieństwem – zwrócił uwagę dr Żebrowski.

– To było ludobójstwo na wielką skalę i w dodatku odmienne od ludobójstwa niemieckiego czy sowieckiego. Różniło się tym (chociaż oczywiście skala zbrodni niemieckich była większa), że zadawano różne cierpienia ofiarom. Ani Niemcy, ani Sowieci na ogół tego nie robili. Mordowali metodycznie, przemysłowo, natomiast nie było czegoś takiego, żeby piłą przecinać żywych ludzi na pół, żeby rozpłatać brzuch ciężarnej kobiecie – to robili Ukraińcy. To musi być powiedziane wyraźnie, jednoznacznie, że to było, na jaką skalę, kiedy, kto to robił i czy dzisiaj ci ludzie są na Ukrainie bohaterami czy jednak zasługują na całkowite potępienie – podkreślił dr Leszek Żebrowski.

RIRM

drukuj