fot. PAP/Tytus Żmijewski

Kukiz’15 gotowe na samodzielny start

Kolejne odejścia posłów z klubu Kukiz’15 stawiają pytanie o przyszłość ruchu, który jeszcze cztery lata temu w wyborach parlamentarnych uzyskał blisko 9 proc. głosów. Teraz ugrupowanie Pawła Kukiza rozmawia o wspólnym starcie z Konfederacją. Jest też gotowe na samodzielny start, ale wyzwaniem będzie przekroczenie progu wyborczego.

W wyborach parlamentarnych Kukiz’15 uzyskał 42 mandaty. Dziś posłów w klubie jest o blisko połowę mniej. Do końca kadencji dociągnął Andrzej Maciejewski, ale teraz – na co wskazują medialne doniesienia – będzie startował z list PiS-u.

– Problem z Kukizem jest taki, że nie jesteśmy partią. A ja byłem zwolennikiem od trzech lat przekształcenia pewnej ewolucji w partię polityczną po to, abyśmy zbudowali silne struktury – podkreślił Andrzej Maciejewski, poseł Kukiz’15.

Z innych powodów odchodzi Tomasz Rzymkowski. Był przeciwnikiem rozmów z Konfederacją.

 „Moje przejście jest podyktowane niewiadomą, co do przyszłości ruchu Kukiz’15 i niepokojącymi mnie sygnałami, że ruch Pawła Kukiza będzie startował razem z Konfederacją, a mnie z Konfederacją nie jest po drodze” – zaznaczył Tomasz Rzymkowski.

W ostatnich dniach z Kukiz’15 pożegnał się też Jerzy Jachnik. Kukiz wciąż nie ma koalicjanta. Porozumienia nie przyniosły rozmowy z PSL-em.

– PSL jasno postawił sprawę, że w grę wchodzi wyłącznie start z list PSL-u – mówił Paweł Grabowski, poseł Kukiz’15.

Upadły też negocjacje co do wspólnego startu z PiS-em.

– Rozmawialiśmy z Prawem i Sprawiedliwością, żeby zrobić większość konstytucyjną, aby Unia Europejska nas nie szarpała. Prawo i Sprawiedliwość jak na razie nie jest zainteresowane – tłumaczył poseł Kukiz’15 Jarosław Sachajko.

Przyszłość Kukiz’15 pozostaje niepewna. Ruch do wyborów przystąpi, ale nie wiemy w jakieś formule.

– Na razie na wszelki wypadek szykujemy się do samodzielnego startu – poinformował poseł Kukiz’15 Piotr Apel.

Rozmowy z Konfederacją wciąż nie przyniosły porozumienia. Ale i tak przestrzeń dla takich ugrupowań w Polsce jest niewielka. Dlatego tutaj wyzwaniem będzie przekroczenie progu wyborczego – mówił politolog dr Szymon Gajewski.

– Te dwa bloki, czyli PiS i PO gospodarują ponad 80 proc. całości elektoratu – podkreślił politolog dr Szymon Gajewski.

To wyborcy, którzy akceptują obecny system. Ugrupowanie Kukiz’15 było antysystemowe, bo na swoje sztandary wyniosło zmiany ustrojowe. Te jednak nie przekonywały wyborców. Bo w ciągu czterech lat Kukiz zgubił kilka procent poparcia.

– Ono się zgubiło między tymi wielkimi walcami, jakie w Polsce powstały, czyli z jednej strony PiS, z drugiej antyPiS – wskazał Jarosław Sachajko.

W wyborach do PE Kukiz’15 nie przekroczył już progu wyborczego.

– Mieliśmy też wyliczenia, że nasz elektorat, elektorat Ruchu Kukiz’15, nie poszedł do wyborów, bo wie, że zmiany fundamentalne, ustrojowe dokonują się tutaj w polskim parlamencie na Wiejskiej – mówił poseł Kukiz’15 Łukasz Rzepecki.

Ale przecież teraz swój elektorat mocno mobilizuje i PiS, i Platforma Obywatelska. To kolejny problem dla Kukiza. Dr Grzegorz Skrobotowicz tłumaczył, że ugrupowania antysystemowe zyskują, kiedy władza lekceważy obywateli.

– Faktycznie widzimy, że partie antysystemowe w innych krajach zyskują sympatyków, ale jest to związane ze sposobem sprawowania władzy w tym właśnie kraju – powiedział prawnik dr Grzegorz Skrobotowicz.

W Polsce ten scenariusz się nie sprawdził. Bo – jak tłumaczył dr Grzegorz Skrobotowicz – PiS wywiązywał się ze swoich zobowiązań. Dziś kiepska kondycja Kukiza pcha go w kierunku negocjacji z partami politycznymi.

– Taka obawa przed polaryzacją jest dużo ważniejsza niż drobne rzeczy, na które musimy się zgodzić, szukając sojusznika czy w PSL-u, czy w Konfederacji – zaznaczył Piotr Apel.

Kukiz’15 konsekwentnie powtarzało, że nie jest partią. To się nie zmienia.

TV Trwam News/RIRM

drukuj