Ktoś chce pozbawić wiarygodności rodzinę Olewników

Komuś zależy na tym, by to rodzina zamordowanego Krzysztofa Olewnika była dyskredytowana i obwiniana za to, co się stało.

Po 11 latach od tragedii, kolejny raz powraca wątek samouprowadzenia – stwierdził mecenas Bogdan Borkowski, pełnomocnik rodziny Olewników, w odpowiedzi na doniesienia jednego z dzisiejszych tygodników.

– Te rewelacje z którymi przychodzi Jacek K. do redakcji „Wprost” to odgrzewanie tego samego wątku; wątku o samouprowadzeniu i ewentualnym udziale rodziny w uprowadzeniu Krzysztofa Olewnika. O tyle dziwne, że minęło ponad 10 lat od uprowadzenia i stale ten wątek powraca. Komuś zależy na tym, żeby rodzina była dyskredytowana; ta rodzina, która podjęła ogromną walkę i trud wyjaśnienia sprawy. Chcę powiedzieć, że na każdym etapie, ten wątek powraca – powiedział mec. Bogdan Borkowski.

Mecenas, dodaje, że do tej pory wszyscy Ci, którzy są niezadowoleni z wyjaśniania sprawy morderstwa, co jakiś czas starają się ujawniać niesprawdzone informacje, za każdym razem dotyczą one rzekomego udziału rodziny w uprowadzeniu Krzysztofa Olewnika. Na chwilę obecną nie ma na to żadnych dowodów – stwierdził mecenas Bogdan Borkowski.

– Te dowody, o których do tej pory mówili śledczy, jak chociażby rzekomy monitoring, albo zachowanie Danuty w czasie przekazywania okupu – to wszystko są absolutnie nielogiczne, niepotwierdzone hipotezy, które w moim przekonaniu próbują; po pierwsze rzucić złe światło na samo śledztwo, zdyskredytować rodzinę, a być może to złe światło i zły tor tego śledztwa jest związany z tym, żeby utrudnić to śledztwo. Trzeba naprawdę bardzo ostrożnie do tych rewelacji podchodzić, bo w moim przekonaniu w sprawie tej, było bardzo wiele zaniedbań – powiedział mecenas Bogdan Borkowski.

Na autorze ostatnich doniesień prasowych ws. Olewnika – Jacku Krupińskim, ciążą poważne zarzuty – jest podejrzany, o udział w uprowadzeniu i przetrzymywaniu Olewnika. W 2009 r. trafił na siedem miesięcy do aresztu. Wypuszczono go, gdyż jak stwierdził sąd: prokuratura nie przedstawiła wystarczających dowodów jego winy.

 

Wypowiedź Borkowskiego


Pobierz Pobierz

RIRM

drukuj