[TYLKO U NAS] Ks. prof. P. Bortkiewicz: Zastanówmy się, ile słów św. Jana Pawła II pamiętamy i rozumiemy

Spróbujmy może dzisiaj, jutro, w najbliższym tygodniu zastanowić się, ile ze słów świętego Jana Pawła II tak naprawdę pamiętamy, ile potrafimy przywołać. Jak je rozumieliśmy wtedy z jego ust, jak je rozumiemy dzisiaj, po latach – powiedział w piątkowym felietonie „Myśląc Ojczyzna” ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Kilka dni temu mieliśmy studniówkę. Zostało nam już niespełna 100 dni do 100. rocznicy urodzin świętego Jana Pawła II. Kulminacyjny punkt tych wydarzeń to dzień 17 maja, Rzym, pielgrzymka narodowa, Msza święta u grobu wielkiego, świętego Papieża. To wyraz hołdu, wdzięczności, dziękczynienia, ale także zadumy, bo mamy wiele powodów do zamyślenia i zadumy.

Żyjemy w czasach ogromnego zamętu, żyjemy w czasach – trzeba to wyraźnie mówić – wielkiej walki cywilizacyjnej, w której usiłuje się nam wydrzeć wszystko to, co najcenniejsze – nasza wiarę, tożsamość, poczucie godności osobistej, jak i narodowej. To nie są puste słowa, frazesy. To są fakty. W tej walce, w sposób niezauważalny, przebiega proces zwany „dewojtylizacją”. Chodzi o to, by odebrać nam naszą miłość do Jana Pawła II. Odebrać nam nasze przywiązanie do niego, wartość jego słów. Bo nawet jeżeli te słowa nie są wcielane w życie, niestety ignorowane, nawet jeśli je spłycaliśmy, to one gdzieś w nas są, pulsują, żyją swoim rytmem. Pamiętaliśmy i pamiętamy przecież pojedyncze słowa: „Nie lękajcie się”, „Otwórzcie drzwi Chrystusowi”, „Musicie od siebie wymagać”, „Przyszłość świata idzie przez rodzinę”.

Spróbujmy może dzisiaj, jutro, w najbliższym tygodniu zastanowić się, ile z tych słów tak naprawdę pamiętamy, ile potrafimy przywołać. Jak je rozumieliśmy wtedy z jego ust, jak je rozumiemy dzisiaj, po latach.

Próbuje się nam zabrać pamięć tamtych słów i wydarzeń. Ale to oznacza przecież, że usiłuje nam się wydrzeć naszą tożsamość. I nie jest najważniejsze nawet, kto to robi, dlaczego usiłuje to robić. O wiele ważniejszy jest namysł, co my mamy robić.

Zostało niespełna 100 dni do daty, która powinna nami zatargać, być jak rachunek sumienia, jak hymn wdzięczności, jak śluby składane na przyszłość. To powinien być rachunek sumienia, co zrobiliśmy z dziedzictwem Jana Pawła II. To powinien być hymn wdzięczności za to, co się wydarzyło, za ten największy cud naszego życia. Wreszcie powinno być to konkretne zobowiązanie, co zrobić z tym dziedzictwem, którym zostałem obdarowany.

W środowisku Radia Maryja, Telewizji Trwam i WSKSiM chcemy zaproponować rekolekcje ze świętym Janem Pawłem II. Proponujemy w ramach WSKSiM podyplomowe studia dziedzictwa myśli świętego Jana Pawła II. Ośmielę się powiedzieć, że to studia rzetelne, profesjonalne. Ale pozwolę sobie powiedzieć szczerze, choć z wielkim zasmuceniem, w dużej mierze prekursorskie, bo takich studiów nie było i nie ma.

Ośmielam się zwrócić do siebie i do Państwa z apelem: Otwórzmy drzwi Janowi Pawłowi II, drzwi naszych serc, intelektów, sumień. Bądźmy pewni, że otwierając je Janowi Pawłowi II, otwieramy je także Chrystusowi.

radiomaryja.pl

drukuj