fot. PAP/Tomasz Gzell

Ks. P. Pawlukiewicz: „Kto umarł dla świata, śmierci już nie podlega”

„To oni żyją, a my umieramy. Pytanie jest tylko jedno: Czy umieramy z Chrystusem czy obok Niego?” – pytał w homilii wygłoszonej podczas Mszy św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej ks. Piotr Pawlukiewicz. Jak podkreślił – wspominając śp. Lecha Kaczyńskiego – „myśmy mu powierzyli Polskę i nigdy się nie zawiedliśmy”.

Eucharystii w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela przewodniczył ks. kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. Homilię wygłosił ks. Piotr Pawlukiewicz. Jak wskazywał, nasza pamięć wobec tego, co wydarzyło się 10 kwietnia, świadczy o tym, że była to nasza najbardziej osobista sprawa.

Pan prezydent prof. Lech Kaczyński był i jest człowiekiem bliskim naszym sercom, bo myśmy mu powierzyli Polskę – opiekę nad armią, reprezentowanie Polski na arenie międzynarodowej, troskę o to, co najważniejsze w Polsce, o wszystkie struktury bezpieczeństwa, o rodzinę, szkołę, a więc o to, co dla nas jest najważniejsze i najcenniejsze. Myśmy mu to powierzyli, myśmy zaufali i nigdy się nie zawiedliśmy – akcentował kapłan.

Nawiązując do dzisiejszej Ewangelii – J 21, 1-19 – ks. Piotr Pawlukiewicz zaznaczył, że Bóg, który jest Bogiem miłości, nie umie dawać mało. Wskazywał, że dobroć Boga daje nadzieję na to, że modlitwa o zbawienie tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem, zostanie wysłuchana.

Kiedyś w klasztorze siostra Faustyna robiła coś na szydełku i powiedziała: „Panie Boże, jedno oczko i jeden z czyśćca do Nieba”. Jezus spojrzał i powiedział: „Faustyno, Ty dużo żądasz, ale ja nie umiem dawać mało. Odkryłaś moją tajemnicę” – mówił.

Kapłan przypomniał historię z Medjugorie, kiedy siostra Emmanuel zapytała polskich pielgrzymów o to, gdzie pójdą po śmierci. Po chwili ciszy ktoś nieśmiało odpowiedział: „Byle się na czyściec załapać” – opowiadał.

Siostra powiedziała: „Czyściec? Czyściec to ogromne cierpienie. Nieba pragnijcie, Nieba żądajcie”. Oby w godzinie naszej śmierci Faustyna robiła w Niebie na szydełku. My przychodzimy tutaj prosić: „Boże, daj Niebo prezydentowi, jego żonie, generałom, ministrom, politykom, urzędnikom, pilotom, stewardessom”. Więcej niż o ich grobach, myślmy o ich mieszkaniach w domu Ojca Niebieskiego – tłumaczył ks. Piotr Pawlukiewicz.

Przywołując aforyzm: „Jeśli umrzesz, zanim umrzesz, to nie umrzesz, kiedy umrzesz”, podkreślił, że ten, kto umarł dla świata, nie podlega już śmierci.

Nie chciałbym, żebyśmy żyli z takim obrazem, że oni tam w Smoleńsku tragicznie zginęli, ich ciała zmasakrowane, pochowane w grobach, a my tu zdrowi, żyjący uchronieni od nieszczęść. To nie jest tak, że to oni umarli, a my żyjemy. To oni żyją, a my umieramy. Pytanie jest tylko jedno: Czy umieramy z Chrystusem czy obok Niego? Łotrów było dwóch, bardzo różnych, choć tak samo konających, tak samo cierpiących, tak samo blisko Jezusa, ale tylko jeden otrzymał obietnicę zbawienia – zauważył kapłan.

Ks. Piotr Pawlukiewicz nawiązał również do słów ks. Józefa Tischnera: „Ktoś mi myśli”. Dodał, że chrześcijanin to człowiek, który nie wierzy temu, co widzi na własne oczy.

Piękny zwrot – ktoś mi myśli, ktoś mi podsuwa słowa, opinie, a ja to „kupuję”. Ktoś grzebie w moich wspomnieniach, ktoś grzebie w moich pragnieniach, w postrzeganiu świata, a my „kupujemy” ten projekt. Potem z poczuciem prawdy mówimy: „Widziałem na własne oczy, słyszałem na własne uszy”. Skąd wiesz, czy ktoś nie wstrzyknął ci czarnego atramentu w oczy, żebyś wszystko widział na czarno? (…) Pamiętam, jak byłem zdumiony – i chyba wielu z was – kiedy po katastrofie smoleńskiej dziennikarze wyjęli z szuflad piękne zdjęcia pary prezydenckiej, cudowne, urocze. Gdyby nie śmierć pary prezydenckiej, chyba nigdy byśmy ich nie zobaczyli. Ktoś mi myśli, ktoś mi pokazuje świat, żebym myślał według jego woli, dobierając odpowiednio zdjęcia – mówił.

Kapłan zakończył homilię, nawiązując do słów śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wypowiedzianych na początku 2010 roku w wywiadzie udzielonemu jednemu z popularnych czasopism.

Prowadzący wywiad redaktor zapytał go o plany i postanowienia na nowy rok 2010. Pan prezydent Lech Kaczyński odpowiedział: „Wszystko, co mnie w życiu spotkało dobrego, było z zaskoczenia. Moje doświadczenie życiowe uczy, że lepiej nie planować”. Carlo Carretto ośmielił się kiedyś napisać: „Przyjdź o śmierci, przyjaciółko moja. (…) O śmierci, gdzie jest twoje zwycięstwo? – puentował ks. Piotr Pawlukiewicz.

Całą homilię można obejrzeć [tutaj].

RIRM

drukuj