Ks. G. Burdyński MIC o sytuacji w Kazachstanie: Pan Bóg dopuszcza ten czas dla naszego nawrócenia

Czekamy na decyzję naszej kurii, naszego biskupa i pewnie też będziemy mieli zamknięte kościoły, więc będziemy się modlić i łączyć z ludźmi duchowo. Teraz jest czas trudny dla wszystkich, ale chyba dobrze, że Pan Bóg ten czas dopuszcza, po pierwsze dla naszego nawrócenia, żebyśmy byli bliżej z Nim i znaleźli więcej czasu dla Niego, a po drugie, żebyśmy byli też więcej ze swoimi bliskimi – wskazał ksiądz Grzegorz Burdyński MIC, który na co dzień posługuje w kazachskiej Karagandzie.

Mariańscy misjonarze w Karagandzie (Kazachstan) przedstawili środki ostrożności, jakie zachowują w swoim kościele w związku z trwającą pandemią koronawirusa,.

– Spełniamy normy, które wskazuje nam sanepid. Musimy przechodzić przez specjalny dywan nasączony środkiem dezynfekującym. Wchodzimy do kościoła, oczywiście każdy parafianin musi mieć maskę. Myjemy ręce specjalnym środkiem dezynfekującym i mamy przygotowane maski dla ludzi, gdyby ktoś nie przyniósł swojej. Ludzie w ławkach mają zachować odstępy 1-1,5 metra, żeby było bezpiecznie – mówił kapłan.

Oczywiście mamy pozwolenie biskupa na to, żeby Komunię przyjmować na rękę – kontynuował.

– Ludzie, którzy są starsi, dzieci oglądają Mszę św. dzięki transmisji online, są też prowadzone transmisje z naszego kościoła. Póki co możemy być w kościele, chociaż od poniedziałku w Karagandzie jest kwarantanna, miasto jest zamknięte. Jest też ograniczenie spotkań masowych do trzech osób, więc czekamy na decyzję naszej kurii, naszego biskupa i pewnie też będziemy mieli zamknięte kościoły, więc będziemy się modlić i łączyć z ludźmi duchowo – powiedział duchowny.

Ksiądz zwrócił uwagę, że z tego trudnego czasu pandemii może jednak wyniknąć coś dobrego.

– Teraz jest taki czas trudny dla wszystkich, ale chyba dobrze, że Pan Bóg ten czas dopuszcza, po pierwsze dla naszego nawrócenia, żebyśmy byli bliżej z Nim i znaleźli więcej czasu dla Niego, a po drugie, żebyśmy byli też więcej ze swoimi bliskimi – podsumował ksiądz Grzegorz Burdyński MIC.

radiomaryja.pl

drukuj