fot. pixabay.com

Ks. dr Ł. Wiśniewski MIC: Największym cierpieniem w czyśćcu będzie rozłąka z Panem Bogiem

Musimy pamiętać, że czyściec to nie miejsce, tylko stan oczyszczenia. Kiedy mówimy o cierpieniu, na myśl przychodzi nam cierpienie fizyczne. A największym cierpieniem w czyśćcu będzie rozłąka z Panem Bogiem. To będzie wielka tęsknota. To tak, jakbym czekał na przyjaciela, który wciąż nie przychodzi – powiedział ks. dr Łukasz Wiśniewski MIC, dyrektor Centrum Pomocników Mariańskich, w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie Radia Maryja i TV Trwam.

1 listopada to Dzień Wszystkich Świętych, po którym obchodzony jest Dzień Zaduszny. Jest to czas do refleksji na temat śmierci oraz życia wiecznego, w które wpisana jest m.in. perspektywa czyśćca.

Ks. dr Łukasz Wiśniewski MIC wyjaśnił, że „najprostszą definicją czyśćca jest stan oczyszczenia”.

– Musimy pamiętać, że to nie jest miejsce. (…) Kiedy uczyłem w szkole i chciałem to wyjaśnić, używałem prostego przykładu. Wyobraźmy sobie, że za oknem jest jakaś uroczystość. Tam jest Niebo. A my jesteśmy w bloku. Widzimy wszystko przez okno, ale nie możemy tam wyjść, bo musimy odrobić pracę domową. Wiemy, że tam pójdziemy, jak odrobimy lekcje. Ten prosty przykład pokazuje, że stan oczyszczenia polega na tym, aby dobrze przygotować się na Niebo. (…) Z czyśćca mamy tylko jedno wyjście i prowadzi ono do Nieba – wskazał duchowny.

Dyrektor Centrum Pomocników Mariańskich zaznaczył, że „osoby przebywające w stanie oczyszczenia nie mogą sobie same pomóc. Dlatego potrzebna jest pomoc nie tylko świętych, ale i nasza”.

– 1 i 2 listopada to święto Kościoła. (…) Intensyfikujemy wtedy modlitwę za zmarłych, czyli naszą miłość. Modlitwa za zmarłych polega na tym, że ich kochamy. (…) Najpiękniejszym sensem modlitwy za zmarłych jest to, że chcemy ich dobra, czyli chcemy, żeby weszli do Nieba – powiedział.

Kościół zachęca do uzyskania w najbliższych dniach odpustu zupełnego, który możemy ofiarować za zmarłych.

– Odpust nie dotyczy samego grzechu, ale dotyczy kar związanych z konsekwencjami grzechów. Nawiedzając cmentarz, pod zwykłymi warunkami, możemy prosić Boga, aby konkretnej osobie darował kary – wyjaśnił gość TV Trwam.

– Kiedy mówimy o cierpieniu, na myśl przychodzi nam cierpienie fizyczne. A największym cierpieniem w czyśćcu będzie rozłąka z Panem Bogiem. To będzie wielka tęsknota. To tak, jakbym czekał na przyjaciela, który wciąż nie przychodzi – dodał.

Ks. dr Łukasz Wiśniewski MIC został zapytany o to, jakie jest apostolstwo księży marianów odnośnie do pomocy duszom w czyśćcu cierpiącym. W tym kontekście kapłan zwrócił uwagę, że św. Stanisław Papczyński – założyciel zgromadzenia księży marianów – „zostawił charyzmat, jakim jest modlitwa za zmarłych”.

– Najważniejszą sprawą jest dla nas dziś, aby zapraszać do modlitwy i przypominać o uroczystościach. Temat śmierci jest przez nas bagatelizowany, nie lubimy go. Czynimy z niego pluszowego misia. A tak naprawdę trzeba przypominać o tym. (…) Form modlitwy jest wiele, jak np. modlitwa wypominkowa, która jest niedoceniana. (…) Najdoskonalszą formą jest ofiara Mszy św. za zmarłych. W ten sposób polecamy ich Chrystusowi, aby On ich przyjął. Mamy również tradycję Mszy św. gregoriańskich. (…) Marianie nieustannie zapraszają do tego, aby o tym przypominać – wskazał dyrektor Centrum Pomocników Mariańskich.

radiomaryja.pl

drukuj