fot. PAP

Wspominamy wszystkich wiernych zmarłych

W niedzielę przeżywaliśmy Dzień Zaduszny. Odwiedzaliśmy cmentarze,  wspominaliśmy wszystkich wiernych zmarłych. Ten dzień przypomina nam także prawdy wiary o istnieniu czyśćca, świętych obcowaniu i życiu, „które się zmienia, ale się nie kończy”.

Wszelka pamięć o naszych zmarłych, którzy są w czyśćcu pozwala im doświadczać miłości. Daje im ulgę w tęsknocie za miłością, którą jest Bóg – powiedział ks. prof. Jan Machniak, dyrektor Katedry Teologii Duchowości Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II.

– Chodzimy na cmentarze, aby modlić się za tych, którzy odeszli do Domu Ojca. Jest wielka nuta zadumy, nuta sentymentu, ponieważ nasi zmarli, którzy byli nam bliscy, być może potrzebują naszej pomocy, naszej modlitwy. Dlatego właśnie na cmentarzach odprawiane są Msze św., a na grobach zapalamy świece – symbol światła, symbol wieczności. Gdziekolwiek są Polacy, zawsze wychodzą na cmentarze, by tam modlić się za swoich zmarłych, a jednocześnie cieszyć się radością tych świętych – zbawionych, którzy przebywają w niebie w Domu Ojca – powiedział ks. prof. Jan Machniak.

Podobnie jak w uroczystość Wszystkich Świętych także i w Dzień Zaduszny na cmentarzach odbywały się kwesty nie tylko na rzecz renowacji nagrobków. Na nekropoliach Rzeszowa i okolicznych miejscowości zbierane były datki dla potrzebujących. Zbiórkę przeprowadzali wolontariusze Towarzystwa Pomocy im. Św. Brata Alberta.

Aleksander Zacios, prezes rzeszowskiej organizacji, mówi, że potrzeby są duże zarówno ubogich rodzin, które zgłaszają się do placówki, jak i tych osób, które nie mają dachu nad głową.

– Codziennie przychodzą do naszej kuchni osoby, które czasami nie mają co do garnka włożyć. To wszystko jest dla tych ludzi, którzy potrzebują pomocy, a m.in. w schronisku w Rzeszowie jest 120 osób,  w Jaśle 40 osób (…). To są liczby, które mówią same za siebie – powiedział Aleksander Zacios.

W zeszłym roku kwesta dała 120 tys. zł. Tradycja pomocy ubogim w Dzień Zaduszny jest długa. Dawniej przed kościołami i cmentarzami rozdawano potrzebującym chleb. Ta jałmużna była ofiarowywana w intencji dusz cierpiących w czyśćcu.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj