fot. PAP/Darek Delmanowicz

Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych

Miłość zwycięża śmierć, niech rozbrzmiewa w nas obietnica życia wiecznego – podkreślił Ojciec Święty. Papież Leon XIV we Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych przewodniczył Mszy świętej na jednym z rzymskich cmentarzy.

We Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych pani Patrycja co roku jest wtedy na cmentarzu, będzie też jutro, pojutrze, przez cały tydzień. Zabiera ze sobą dzieci, staje z nimi nad grobami ofiar II wojny światowej.

 – Chcemy dzieciom przekazać nie tylko wiarę, ale też skąd pochodzą, kim są, żeby wiedziały, że są Polakami, żeby znały historię Polski – mówiła pani Patrycja.

Dzieci poznają historię, ale poznają też sposób na to, jak pomóc tym, którzy odeszli. W Dzień Zaduszny myśli wierzących wędrują w stronę czyśćca.

– Wspominamy wszystkich wiernych zmarłych. Modlimy się za nich, ponieważ my nie wiemy, jaki jest ich los, w jakiej oni są sytuacji – wskazał ks. dr Tomasz Jaklewicz, proboszcz Parafii Najświętszych Imion Jezusa i Maryi w Katowicach Brynowie.

Nie wiemy, w jakiej są sytuacji, ale wiemy, że sami sobie pomóc już nie mogą. Pomocne narzędzie jest w naszych rękach, bo codziennie do 8 listopada możemy uzyskiwać odpusty w intencji zmarłych

 – Ci, którzy są już po drugiej stronie życia, oni także oczekują tego naszego wsparcia, naszej modlitwy – podkreślił ks. dr Tomasz Jaklewicz.

Przekonała się o tym św. siostra Faustyna, a na kartach dzienniczka przeczytamy o jej spotkaniach z duszami.

– Miała takie spotkania, kiedy dusza przychodziła umęczona, prosiła ją o modlitwę, a później następnego dnia doświadczyła tego, że przychodziła ta dusza rozpromieniona, z wielką radością i dziękowała siostrze Faustynie – powiedziała s. Anna Maria ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia.

Modlitwa świętej była ratunkiem dla tej umęczonej duszy. Siostra Faustyna była w czyśćcu – pytała dusze, co jest dla nich największym cierpieniem.

 – Czyściec jest tęsknotą za doskonałą miłością, za Bogiem, to niespełnienie tego, co już prawie jest na wyciągnięcie ręki  – wyjaśnił ks. dr Stanisław Staśko z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

Św. siostra Faustyna doświadczyła cierpienia dusz czyścowych.

 – Myślę, że to właśnie doświadczenie tego, co one czują, gdy pojawiło się w jej sercu, spowodowało, że ta miłość się podwoiła, miłość, którą wyrażała bardzo praktycznie, ponieważ w modlitwie za te dusze w czyśćcu cierpiące – oznajmiła s. Anna Maria.

 Modlitwa za zmarłych jest tym, co kieruje nasze myśli nie tylko w stronę tego, co było, ale też w stronę tego, co będzie. Lekarstwem na ból po stracie najbliższych jest nadzieja, o czym wiernym przypomniał Ojciec Święty, który we Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych modlił się na jednym z rzymskich cmentarzy. Jak tłumaczył, źródłem naszej nadziei jest Chrystus, który żyje i pokonał śmierć.

 – Ta ostateczna przystań, uczta, na której zgromadzi nas Pan, będzie spotkaniem miłości. Z miłości Bóg nas stworzył, w miłości swojego Syna zbawia nas od śmierci, w radości miłości z Nim i z naszymi bliskimi chce, abyśmy żyli na wieki – akcentował papież Leon XIV.

 W Roku Jubileuszowym możemy uzyskiwać odpusty za zmarłych także pielgrzymując do kościołów jubileuszowych.

TV Trwam News

drukuj